°C

Znaczone karty

Felieton polityczny
 

Pogląd Marii Skłodowskiej, że lepiej wrzucić dziecko do studni jak wysłać do szkoły, jest może zbyt radykalny, ale odgruzowanie umysłu po edukacyjnym bombardowaniu jest często trudem ponad siły jednostki. W efekcie całe pokolenia solidnie wyedukowanych prymusów, uwieńczonych świadectwami z czerwonymi paskami, nie grzeszą ani nadmiarem inteligencji, ani elementarnej wiedzy.

Kto z nas wie, że podczas Powstania Styczniowego, zorganizowanego w Polsce, jak to wynika z historycznych, acz mało popularnych, źródeł, przez Anglików, budowano Kanał Sueski, zaś wspierane przez Rosję podczas wojny secesyjnej stany Północne Ameryki, poparły ją w zmaganiach z powstańcami, jakże chętnie odgrzewaną i dzisiaj frazą o „ liberalnej Rosji walczącej przeciw reakcyjnej, katolickiej i despotycznej Polsce”.

Mało też, uczył się kto w szkole o tym, że 100 lat wcześniej Fryderyk II wielbiony przez Europę, a popierany przez Anglików, używając podobnego zestawu argumentów, rabował Polskę, na skalę wręcz przemysłową, kładąc podwaliny pod gospodarczą potęgę Prus. Porywał obywateli Polski do swojej armii, nakładał zbójeckie cła na polskie towary płynące Wisłą do Gdańska, ingerował w Polskie ustawodawstwo, korumpował urzędników, robił wodę z mózgu polskim politykom suflując, że Rosja jest największym wrogiem Polski. To właśnie wtedy, kiedy wskutek pruskich działań, polska gospodarka znalazła się w ruinie, Prusacy ukuli hasło „Polnische Wirtszaft”, co usprawiedliwiało ich agresję militarną, czynioną jak zawsze w historii dla naszego dobra. W ramach bowiem kolonialnego podziału świata, Anglia wyznaczyła Prusom pilnowanie porządku w Europie Środkowej i prawo do jej bezwzględnej kolonialnej eksploatacji. W tej kolonialnej układance Wielkopolska i Gdańsk były dojnymi budżetowymi pruskimi krowami.

Wspomniany pruski refren śpiewa dzisiaj w Polsce opozycja, uważając, że wszelka cywilizacja płynie do Polski z Zachodu, nie bardzo rozumiejąc, że w ten sposób propagandowo uczestniczy, w nadal żywym, niemieckim kolonializmie. Niemieckie rządowe fundacje indoktrynują Polaków w wielu cywilizacyjnych kwestiach, a niemieckie euro panoszą się w przekazie medialnym. Jak powszechnie wiadomo, choć w tak zwanym towarzystwie nie wypada o tym wspominać, za niemieckie euro przywiezione do Polski w foliowych jednorazówkach, założono partię, która objęła w Polsce rząd, który zrealizował likwidację wielu ważnych dla Polski firm i miał dalsze plany na likwidację kolejnych. I znowu jak w czasach Starego Fryca, Rosja jest największym naszym wrogiem, a Niemcy naszym mentorem i patronem gospodarczych przemian.

Jak się o tym wie, to rozumie się, że Rosja, która ma swoje imperialne interesy, sprzeczne z naszym interesem, jest naszym oczywistym geostrategicznym wrogiem. Ale Niemcy są znacznie większym, jak się nam o tym mówi, wrogiem polskiej niezależności gospodarczej. Dzisiaj kiedy aneksja terytorialna nie jest możliwa, nasz zachodni sąsiad wykorzystuje swoją przewagę technologiczną i geopolityczną, aby czerpać z Polski korzyści ekonomiczne i budować swoją potęgę naszym kosztem. Bo nie po to Niemcy wymordowali nam elity, nie po to mają w Polsce posłuszne media i nie po to zrujnowali nam gospodarkę, aby nam teraz pomagać w rozwoju.

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku