°C

Preferencje

Felieton Polityczny Krzysztofa Chmielnika
 

Pewien profesor udzielił wywiadu pewnej gazecie. Mówię, „pewien” i „pewnej” nie dlatego abym chciał coś ukryć, ale dlatego, że nie chcę wzbudzać „kurzu” bezsensownych politycznych kontekstów. Tym bardziej, że rozmowa ociekała polityką, a sama gazeta do obiektywnych politycznie nie należy. Rozmowa dotyczyła badań związanych z preferencjami politycznymi Polaków i częstym w przestrzeni publicznej pytaniem dlaczego tak, a nie inaczej głosujemy. W tle wspomnianych badań można znaleźć bezsensowny podział, na prawicę i lewicę, który uparcie lansują wszelkiej proweniencji komentatorzy, także ci z dumnymi tytułami akademickimi.

Wzmiankowany profesor zamiast tkwić w bezsensownych kategoriach poznawczych, skopiował badanie swojego amerykańskiego kolegi, które opierało się na ankiecie dotyczącej wyznawanych wartości takich jak: wspólnota, indywidualizm, tradycja, solidarność. W efekcie badania dowiodły, że tak w Ameryce, jak i Polsce istnieje wyraźny podział na preferujących wspólnotowość lub indywidualizm. Z tym, że w Polsce polaryzacja ta jest znacznie wyraźniejsza.

W warstwie konkluzji socjologicznych prawie zawsze mamy do czynienia z psychologizowaniem i nieuprawnionym uogólnianiem. Tym niemniej uwzględniając zasady prawdopodobieństwa i dystansu pomiędzy badaniami a rzeczywistością, warto wspomnieć o wynikach profesorskich badań. Szczególnie tuż przed wyborami.

Okazuje się, że podział na ludzi stawiających na pierwszym miejscu wspólnotę i na tych którzy stawiają na indywidualizm, ma znaczącą korelację z ich określonymi preferencjami partyjnymi. Znaczy to tyle, że podział, o jakim mówią politolodzy i sami politycy, ma głębsze niż się sądzi korzenie. Być może, bo jak z tych badań wynika, mniejsze znaczenie mają osobiste walory partyjnych liderów, a większe jak się przypuszcza oferta programowa odzwierciedlająca fundamentalne dla podziału politycznego wartości. A zatem z jednej strony mamy myślenie o świecie przez wspólnotę, wspólne działanie, szacunek do innych i do tradycji. Z drugiej zaś indywidualizm, wolność rozumianą bardzo wyrywkowo, rzekomą postępowość, cokolwiek by to nie oznaczało, a także liberalizm obyczajowy. Z badań wynika, i to, że stawiający na indywidualizm są znacznie bardziej agresywni mniej tolerancyjni od zwolenników myślenia wspólnotowego.

Nadto, z badań może wynikać wniosek, że dla Polaków mieszanie porządków indywidualistycznego ze wspólnotowym, z racji wspomnianej wyżej polaryzacji, grozi w oczach wyborców brakiem wyrazistości, a tym samym wiarygodności.

Innym ciekawym aspektem owych badań, jest rozważenie, którą z dwóch odmian strategii modernizacyjnej lepiej prezentować wyborcom, aby odnieść wyborczy sukces. Bo z jednej strony mamy modernizację odwołującą się do tradycji, co skutkuje afirmacją własnej przeszłości, a z drugiej mamy modernizację w oparciu o wzorce internacjonalistyczne i traktowanie tradycji jako balastu.

Ja sądzę, że Państwo wiecie, w jakiej partii, jakie postawy dominują. Może dzięki cytowanym badaniom, lepiej zrozumiecie Państwo własne preferencje.

REKLAMA

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku