°C

Odrzućmy szczudełka

Felieton polityczny
 

Kiedy budowano w Gdyni port, niemiecka agentura, udająca zatroskaną stanem finansów państwa, siała w prasie dywagacje mające wywołać społeczny opór wobec rządu. Było to znacznie przed zamachem majowym, w czasach, kiedy polska demokracja musiała sobie poradzić z wpływem stronnictw inspirowanych z zagranicy. W wycinku z Gazety Bydgoskiej robiącym furorę w internecie, można przeczytać jak znawcy tematu ostrzegali przed Polnisches Wirtschaft, czyli niezdolnością do ukończenia tego projektu w rozsądnym czasie.

Port w Gdyni powstał w iście amerykańskim tempie, choć nie obyło się bez korupcyjnych skandali. Wkrótce po jego ukończeniu port przeładowywał towary o największym wolumenie na Bałtyku. Gdynia szybko stała się symbolem sprawności państwa polskiego, które rzecz jasna miało wiele problemów do rozwiązania przed sobą. W kraju, który znikąd nie dostał finansowego wsparcia, przedsięwzięcie to, może być słusznym powodem do dumy. I inspiracją dla nas dzisiaj.

Dzisiaj pozycja Polski jest znacznie korzystniejsza i to wielki wstyd, że poprzednie rządy zamiast realizować wielkie inwestycje wolały pod dyktando zagranicznego kapitału wyprzedawać to co zbudowaliśmy w czasach PRL. I tak jak przed wojną aktywni są specjaliści mówiący, że Polacy i Polska nie jest zdolna do samodzielnego rozwoju. Że Niemcy, Francja i inni muszą nas nauczyć porządnie projektować i pracować. A najlepiej jak zlikwidujemy nasze nierentowne firmy i pozwolimy, aby zagraniczni inwestorzy korzystając z polskiej taniej siły roboczej przy okazji nas nauczyli gospodarki.

No i nauczyli. A jak nauczyli, to okazało się, że Polacy bez zagranicznych szczudełek, chcą sami, po swojemu i dla siebie budować swoją gospodarkę. Potrafią zapewnić środki, potrafią mieć wizję rozwoju, potrafią mieć koncepcje praktyczne. W efekcie planuje się w Polsce inwestycje, zmieniające geopolityczne potencjały Polski. Inwestycje pozwalające porzucić dotychczasowy postkolonialny status, który przyznała nam Europa i nasze własne rządy.

CPK może znacząco podnieść globalne znaczenie Polski. Rurociąg z norweskiego szelfu, pomóc uniezależnić się od rosyjskiego gazu. Zatem nic dziwnego, że Europa upomina się o „swoje”. Aktywizuje się obca agentura, wymyślając afery, krytykując bezsensowne koszty, gardłując, że lepiej przeznaczyć pieniądze na coś innego.

I nie miejmy złudzeń, że chodzi o wybory, demokrację, ministra Szumowskiego i jakieś durne maseczki. Że istnieją w Polsce społeczne podziały, rowy i transzeje, które trzeba zasypywać. Że chodzi o ucisk jakieś mniejszości, albo wolność prasy, czy konkursy na puszczanie jakiś piosenek w jakimś radio. To są wszystko czerwone śledzie, jak w wojnie informacyjnej określa się tematy zastępcze, zasłaniające te najważniejsze.

Polska jest zbyt ważnym i zbyt dużym europejskim krajem, abyśmy nie mieli prawa do decydowania o swoim rozwoju i miejscu na geopolitycznej mapie świata. Prawo to jednak nie spadnie nam z nieba, trzeba je wydrzeć, wbrew obcej agenturze. Wbrew wrogom Polski. Bo mamy prawo i stać na na to, aby zbudować współczesną Gdynię. Wbrew Europie i rodzimej agenturze.

REKLAMA

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku