°C

Niebieska trawa

Felieton polityczny
 

Na wstępie proszę o wybaczenie, jako, że tym razem w moim felietonie posłużę się pewną przypowieścią. A ponieważ, jak to z przypowieściami bywa, jest ona doskonale skomponowana, wystarczy ją jedynie zacytować, aby zepsuć ją jak najmniej. A zatem posłuchajcie

Osioł z tygrysem wiedli spór o kolor trawy. Osioł utrzymywał, że trawa jest niebieska, tygrys upierał się, że trawa jest zielona. Każdy trwał przy swoim, więc postanowili udać się do lwa, aby ten, jako król zwierząt, rozstrzygnął ich spór. Lew, któremu właśnie przerwano popołudniową drzemkę, wysłuchawszy obu stron orzekł: „Trawa jest niebieska”, a tygrysowi zakazał na 3 lata wygłaszania publicznie jakichkolwiek opinii. Osioł szyderczo rzucił w pysk tygrysowi: „A widzisz!” i pogalopował porykując: „trawa jest niebieska, a tygrys jest głupi”.

Tygrys wyrok lwa przyjął z pokorą, ale zdążył jeszcze zapytać lwa, zanim ten zapadł ponownie w drzemkę, czy tak nieoficjalnie, prywatnie uważa, że trawa jest niebieska. Lew uśmiechnął się i szepnął: „Ależ skąd? Jest oczywiście zielona”. Tygrys nieco zdumiony również szeptem, aby nie drażnić lwa, zadał mu sakramentale pytanie „Dlaczego zatem królu taki wyrok?”

-„To proste i oczywiste” – odpowiedział zasypiając nieomal lew: -„Po pierwsze dureń i tak niezależnie od tego jaka jest rzeczywistość będzie miał zdanie takie jakie ma, a po drugie skoro wiesz, że trawa nie jest niebieska, to po kiego licha spierasz się o to z durnym osłem. Po trzecie wreszcie z powodu twojej głupoty, bo do głupoty osła pretensji mieć nie można, przerwaliście mi popołudniową drzemkę”. Co powiedziawszy nieodwołalnie zamknął oczy i odleciał w strefę drzemki.

Opowiastka ta, wyglądająca na afrykańską, ma dla nas kilka przesłań. Przesłania owe nawiązują poniekąd do klimatu noworocznych zobowiązań. Kilku prostych zasad, których warto się trzymać w nowym roku.

Po pierwsze nie traćmy czasu na spory z ludźmi, którzy żyją w alternatywnej rzeczywistości. Nie widzą tego co jest, ale wierzą w to co mówią im, rozmaici medialni zawodowi kłamcy. Cokolwiek by im nie powiedzieć, oni i tak powtarzać będą zasłyszane gdzieś brednie. Oni naprawdę wierzą, że trawa ma niebieski kolor. W dowodzeniu, że trawa jest niebieska specjalizują się środowiska wrogie Polsce i służące niemieckim interesom media. Wmawiają nam stare pruskie brednie o nas samych i o tym, że Niemcy to nasi przyjaciele. Nie dawajmy posłuchu tym, dla których Polska to powód do wstydu i kompleksów. Tym, którzy udają Europejczyków, nie bardzo rozumiejąc kto to taki, a którym w istocie rzeczy wyłazi słoma z lakierków.

Nie wierzmy potomkom postkomunistycznych funkcjonariuszy, dla których trawa była niebieska od zawsze i dlatego ich religią jest uważanie, że Polska ma zawsze ustępować przed interesem, każdego obcego i wrogiego nam sąsiada. Schodźmy z drogi każdemu, kto twierdzi, że trzeba naprawiać klimat. To też wyznawcy niebieskiej barwy trawy.

Nie wierzmy wyznawcom koncepcji niebieskiej trawy, że jak wrócą do władzy będzie lepiej. Są głupi i hałaśliwi jak ów osioł z afrykańskiej przypowieści. Bo to są jedyne ich walory. Głupota i buta. Ignorujmy ich. Szkoda z nimi rozmawiać o czymkolwiek.

 

Więcej felietonów znaleźć można na tej stronie 


REKLAMA


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku