°C

Miejsce w szyku

Felieton Polityczny Krzysztofa Chmielnika
 

Kiedy wydaje się, że głupiej w polityce już nie można, a politycy poniżej dna już zejść nie mogą, chwytasz za pilota i otwierasz swoje plazmowe okno na świat, a tam sejmowa debata o Europejskim Programie Odbudowy, i przemawiają tytani intelektu polskiej sceny politycznej. I jak to trafnie, choć futbolowo ujął to poseł Łukasz Mejza, przekraczają linię, za którą logika i przyzwoitość nie istnieją. Rozdzielam te dwie rzeczy, bo o ile w polityce przyzwoitość to domena raczej kiepskich polityków, to logika należy do waluty szczególnie pożądanej. A tej wśród opozycji jak na lekarstwo.

Nie warto wspominać nazwisk rozmaitych mocarzy IQ demonstrujących, rzekłbym z pewną dumą, swoje pustostany umysłowe. Bo nie o nazwiska tu chodzi, ale o argumenty jakimi bałamucą podobnych sobie osobników. Argumenty o tyle nonsensowne, co rezonujące w elektoracie niczym groch sypany do pustego wiadra. Zatem nieco elementarnej logiki.

Polska, jak większość współczesnych państw, posiada limitowaną niezależność. Zakresy decyzyjne przywódców to skomplikowana gra, przypominająca przekraczanie rwącej rzeki po krach. Rzeką jest sytuacja polityczno-gospodarcza, a wielkość kry warunkowana jest pozycją gospodarczą, a tym samym polityczną, danego państwa. W tej grze należy polityczne ambicje przywódców mierzyć nie poziomem chciejstwa, ale realistyczną oceną własnej pozycji. Kra bowiem śliska, a i nogę chętnie konkurencja podłoży i przytopi.

Celem polskiej polityki jest, czego nieszczęsna opozycja nie bardzo rozumie, zwiększenie technologicznej konkurencyjności gospodarczej, a tym samym podniesienie statusu politycznego Polski. I jedynie inwestowanie w innowacyjność tę konkurencyjność podnosi. Już nie wyprzedawanie przedsiębiorstw, niskie wynagrodzenia i wiszenie na końcu łańcucha dostaw podzespołów. Awans umożliwia jedynie innowacyjność. Tu zaś mamy spore braki. Kiepski stan badań naukowych, brak poważnych przemysłowych ośrodków badawczych. Pieniądze, o ile rozumnie inwestowane, mogą tę sytuację zmienić na lepsze.

Każdy kto pożycza pieniądze, na dom, samochód, na zakup maszyny do firmy, wie, że dzięki temu może sobie poprawić standard życia lub zapewnić dodatkowy zysk w przyszłości. Dzięki pieniądzom pożyczonym a nie zarobionym. Polska może dzięki takim pieniądzom przyspieszyć swój rozwój. Chodzi tylko o to, aby koszty kredytu były mniejsze od zysku jaki on daje. To doprawdy elementarz i zdumiewa lawina błota jakim obrzucany jest z powodu takich oczywistości rząd.

Jest jeszcze jeden ważny aspekt. Powyższa logika, oczywista dla każdego, przyświeca wszystkim czekającym na tę pożyczkę i sprawienie, aby Polska swoim wetem storpedowała te oczekiwania, jest działaniem wrogim dla państwa. Rozumiejąc wszystkie zastrzeżenia dotyczące uzależnienia Polski od UE, należy widzieć z jednej strony niebywałą szansę na dodatkowe pieniądze, ale także to, że zgoda w tej sprawie, poprawia pozycję Polski w kolejnych negocjacjach z tym nielubianym przez wielu bytem. Nie jesteśmy potęgą gospodarczą i nie musimy, dla mrzonek o niezawisłości, prowokować wrogów, jakich Polska i bez tego w UE ma.

Trzeba też pamiętać, że choć kredyt ten wzmacnia UE, dając jej dodatkowe uprawnienia, to jednocześnie zgoda w sprawie Programu Odbudowy gwarantuje Polsce bezzwrotne fundusze. A także warto zrozumieć, że silniejsza, dzięki Europejskiemu Programowi Odbudowy, Polska, może odgrywać większą rolę w tej silniejszej Unii.

Dlaczego zaś pieniądze z Programu Odbudowy, moim zdaniem, nie powinny trafić do Samorządów, opowiem za tydzień. W kolejnym felietonie.

 

Więcej felietonów znaleźć można na tej stronie 


REKLAMA


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku