°C

Jak oceniamy wstrzymanie budowy Baltic Pipe w Danii?

Otwarty Mikrofon
 

Duńskie władze środowiskowe cofnęły pozwolenie dla rurociągu Baltic Pipe, którym ma płynąć gaz z Norwegii przez Danię do Polski. Duńska Agencja Ochrony Środowiska zbada, czy inwestycja nie zagraża terenom rozrodu lub odpoczynku niektórych gatunków myszy i nietoperzy występujących na obszarze lądowej części planowanego gazociągu. Prace nad budową Baltic Pipe, poza spornym duńskim odcinkiem, są kontynuowane.

Tymczasem, pomimo krytycznego stanowiska Komisji Europejskiej oraz rezolucji Parlamentu Europejskiego, na ukończeniu jest budowa gazociągu Nord Stream 2, który połączy Rosję i Republikę Federalną Niemiec. Ukończenie Nord Stream 2 za fakt dokonany uznał sekretarz stanu USA Antony Blinken na niedawnym posiedzeniu komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów, broniąc decyzji o odstąpieniu przez USA od niektórych sankcji. Zapowiedział, że Waszyngton zareaguje jednak, jeśli Moskwa spróbuje użyć dostaw gazu jako broni.

Jak mówią eksperci, opóźnienie w budowie strategicznego dla Polski gazociągu, może postawić nasz kraj w trudnej sytuacji negocjacyjnej z Gazpromem.

Dziś w Otwartym Mikrofonie pytamy; Jak oceniacie Państwo argumenty, które spowodowały wstrzymanie budowy Baltic Pipe w Danii? Czy polski plan dywersyfikacji dostaw gazu uda się zrealizować? Jak „myszy i nietoperze” mogą wpłynąć na politykę i energetykę w naszej części Europy? Pyta Marek Poniedziałek

Od godz. 12:10 czekamy na Państwa telefony: 68 324 22 55 i 801 327 462, a już teraz na komentarze na Facebooku i Twitterze.


REKLAMA


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku