°C

Iran

Felieton polityczny
 

Monteskiusz ponad 200 lat temu napisał, że każdy lud wyznaje odmiennego ducha praw i po swojemu specyficznie się organizuje w społeczeństwo. Dlatego kiedy debatujemy o społeczeństwie Iranu, warto tę myśl uwzględnić. Bo inny jest duch organizowania się w społeczeństwo Polaków i ich prawa, a inne Irańczyków, dla których zadeptywanie się przy okazywaniu społecznych emocji w Iranie jest społeczną normą, która nikogo specjalnie nie dziwi.

Wystarczy wygooglować hasło „siły zbrojne Iran”, aby dowiedzieć się, że Iran posiada regularną armię, a w niej armię wewnętrzną, czyli Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, oraz masową organizację paramilitarną Basidż.

Strażnicy Rewolucji to organizacja na poły terrorystyczna, na poły mafijna. Wspiera światowy terroryzm poza krajem, a w kraju zwalcza realnych i wymyślonych wrogów Islamu, a także kontroluje co najmniej 40% gospodarki, w tym przemysł obronny i media. Słowem w gospodarce Iranu nikt im nie podskoczy. Strażnicy kontrolują co chcą i kogo chcą. Używając metafor bardziej dla nas zrozumiałych, należałoby określić Strażników Rewolucji, jako hybrydę sowieckiego NKWD i chicagowskiej mafii, w irańskim wydaniu.

W Korpusie Strażników Rewolucji działa grupa o nazwie Ghods, będąca metaforycznie siłą militarną o funkcjach łączących zakres działalność typu CIA, z metodami sowieckich oddziałów Smiersz. I to właśnie tej organizacji dowódcą był zabity przez Amerykanów generał.

Oddziały Basidżystów to irańskie ZOMO, a ich celem jest pacyfikacja społeczeństwa, aby mu się przypadkiem od demokracji nie przewróciło w głowie. Oddziały te zorganizowane w systemie samoobrony, wnikają głęboko w strukturę społeczeństwa irańskiego, kontrolując każdego w domu, w pracy, w relacjach sąsiedzkich, na podobieństwo enerdowskiego STASI.

To wszystko dzieje się w społeczeństwie, które nie wyznaje norm moralnych w europejskim ich rozumieniu, a dla którego Koran jest źródłem nakazów organizujących każdy przejaw życia prywatnego i społecznego. System ten nazywany jest przez politologów teokracją, określającym państwo, w którym interpretowany przez ajatollahów Koran, staje się narzędziem sprawowania władzy i organizowania każdej sfery życia społecznego: gospodarki, kultury, edukacji, nauki. W którym parlament i prezydent są jedynie dekoracją, w czym Iran jako żywo przypomina Rosję Sowiecką lat 30 tych 20 wieku.

Czytając co nieco o Iranie i jego społeczeństwie w 99% muzułmańskim, dosyć łatwo dowiedzieć się, że odporne jest ono na wszelkie imperialistyczne pomysły, takie jak równouprawnienie, tolerancja religijna, czy garnitur. Społeczeństwo, w którym jednostka nie przejawia zachowań indywidualnych, w którym rola kobiet zostaje zredukowana do prokreacji, a rozwój służy religii i wojnie. Społeczeństwo, w którym najwyższym zaszczytem i marzeniem młodych mężczyzn jest śmierć na wojnie z niewiernymi, najlepiej na skalę masową, podczas wysadzania świata bombą atomową w imię Allaha.

Warto o tym wiedzieć, zanim zacznie się debatę o Iranie i Ameryce.

REKLAMA

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku