°C

Happy New Year

Felieton polityczny
 

Według magicznego obyczaju na przełomie roku ludzkość znająca kalendarz dokonuje podsumowań i wieszczeń. Mimo, że to dosyć nonsensowne, trudno się z tego obyczajowego terroru wykręcić. Zatem i ja się nie wyłamuję i przystępuję do wieszczenia, bo podsumowania mniej wydają się ważne, tym bardziej, że zgodnie z dosyć trafnym buddyjskim spostrzeżeniem, przeszłość do nas już nie należy.

Wieszczenie samo w sobie, o czym świadczy casus wieszcza Jackowskiego, polega na wróżeniu z fusów, czyli z popłuczyn tego co kiedyś było sensem. Tym niemniej jednak, kiedy się dosiądzie majakowskiej kobyłki historii i mocno chwyci bestię za pysk poprzez wędzidło, dosyć łatwo da się przewidzieć kilka oczywistych zjawisk.

Nie trzeba być prorokiem, aby przewidzieć kontynuację trendu rozwalania Polski od wewnątrz przez agenturę ulokowaną w partiach opozycyjnych, a także w wielu środowiskach, którym określenie „kasta” pasuje jak śledź do zimnej wódki. Można się spodziewać i tego, że wzrośnie stężenie jadu, jakim zastąpiony zostanie brak poważnych argumentów, a w Sejmie zapanują obyczaje z magla.

Do ataku na Polskę ze wzmożona siła przystąpią rozmaite siły zewnętrzne, którym 4,2 % wzrostu PKB jest pluciem do zupy. A mam tu na myśli gremia unijne, które kochają Polskę jako „brzydką pannę na wydaniu”, jak to po europejsku ujął klasyk, a nie cierpią jako pewną siebie europejską wschodzącą siłę. Będą w Unii Europejskiej nadal kombinować jak nam zaszkodzić, świadomi, że czasy postkolonialnej eksploatacji z wolna odchodzą do przeszłości.

Sama Unia Europejska, co też nie wymaga pytyjskich umiejętności, lewitować będzie ku tęczowej wersji Kraju Rad, pod wodzą zakłamanych biurokratów siedzących w kieszeniach wielkich korporacji. Na awersie, gadki szmatki o demokracji, wywodzący się z koncepcji Spinelliego ateistyczny terror, ubrany w oświeceniową postępowość, wspartą naukami Carla Mordechaja, a na rewersie szemrane interesy z globalnymi graczami gospodarczymi.

Zapowiada się też, co raczej oczywiste, obrona przez Amerykanów Wschodniej Flanki, ale nie jak się nam wmawia, przed Rosją, bo ta militarnie cienka jest jak barszcz na przedwiośniu, ale przed Chinami, które ruszyły na gospodarczy podbój Europy. A właśnie Polska jest tym miejscem, gdzie chińską ekspansję najskuteczniej można blokować. I trzeba życzyć rządzącym, aby z tej okoliczności wyciągnąć dla nas maksymalne korzyści.

Co oczywiste, trwać będzie bolszewicki atak na Kościół. Nie na instytucję, bo ta ma spore problemy sama z sobą, ale na katolicka wspólnotę, która konstytuuje nas jako jednolity naród. Niszczenie narodowej tradycji, tak silnie przecież związane z katolicyzmem, przez rozmaite amoralne indywidua, nasili się, bo sejmowy ich sukces do reszty odjął im rozum.

A w regionie? W regionie nadal bytować będziemy samozadowoleni w statystycznym ogonie. Na miarę naszych ambicji. Zatem – Happy New Year, czyli Szczęśliwego Nowego Roku.

REKLAMA

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku