°C

„Gdzie jest kolczyk Karin Wolff?”- posłuchaj reportażu Cezarego Galka nagrodzonego Lubuskim Wawrzynem Dziennikarskim

Dreczka
 

Emisja w niedzielę po 9.00.
W czwartek w WiMBP w Zielonej Górze rozdano Lubuskie Wawrzyny. W kategorii dziennikarskiej były aż trzy nominacje prac dziennikarzy Radia Zachód.

Lubuski Wawrzyn Dziennikarski przypadł czterem prezentowanym wcześniej w naszym cyklu audycjom z których symbolicznie w niedzielę po 9.00 pragnę przypomnieć Państwu jeden pt.”Gdzie jest kolczyk Karin Wolf” emitowany na naszej antenie w grudniu ubiegłego roku. Trzy pozostałe można wysłuchać na naszej stronie internetowej: „80 lat miłości do Wilna, „Brudne ręce”, oraz „Rodzi się nadzieja”. W konkursie za całokształt twórczości została również wyróżniona Elkżbieta Wozowczyk-Leszko.

O reportażu. 

Karin Wolff po raz pierwszy spotkałem w 2003 roku. W jej skromnym jak na niemieckie standardy mieszkaniu nagraliśmy materiał do reportażu. Dziś jego fragmenty stały się częścią opowieści o tłumaczce nagranej już po Jej śmierci. Do Gorzowa trafiła zapisana w testamencie znaczna część Jej archiwum. Miała tu przyjaciół, którzy ją wspierali: Janusz Dreczka, Leszek Bończuk, Ewa i Edward Dębicy, Bogusław Dziekański i inni często zapraszali ją do Gorzowa i traktowali jak gościa specjalnego choć już mocno zadomowionego. Przyjaźniła się ks. Janem Twardowskim i uwielbiała poezję Bronisławy Wajs zwanej Papuszą. Kochała Polskę i Polaków, choć często jej szczere opinie o naszych przywarach były bezkompromisowe, nie oszczędzała też swoich rodaków jeśli w stosunku do sąsiadów przekraczali granice  przyzwoitości i fałszowali historyczne prawdy. Pierwszy przekład autorstwa Karin Wolff ukazał się w 1971 roku – był to „Plastusiowy pamiętnik” Marii Kownackiej. Jej dorobek translatorski obejmuje blisko 100 wydanych pozycji książkowych. Jak się okazuje wiele pozostało w archiwum i nie zostały nigdy wydane. Mieszkała na „polsko-niemieckim płocie” we Frankfurcie nad Odrą. Tłumaczyła polską literaturę współczesną na język niemiecki. Najwięcej tłumaczeń w jej przekładzie zostało wydanych w latach 80. i 90. Współpracowała z niemieckimi wydawcami, którym rekomendowała polskie książki. Opowiadania w jej przekładzie ukazały się w wielu antologiach a sama opracowała sześć antologii prozy polskiej. Od 2002 r. organizowała we Frankfurcie n. Odrą „Salon Literatury Polskiej”, w którym prezentowała własne przekłady wybitnych polskich autorów. Tłumaczyła książki m.in.: R. Brandstaettera, J. Ficowskiego, J. L. Kerna, T. Konwickiego, J. Korczaka, M. Kownackiej, M. Kuncewiczowej, , A. Szczypiorskiego, Lanckorońskiej, H. Sienkiewicza, H. Krall.

Za swoją działalność otrzymała  wiele prestiżowych orderów i nagród w Polsce i w Niemczech, m.in.. od ministra kultury i sztuki za całokształt pracy translatorskiej i niekonwencjonalne przedstawianie kultury i literatury polskiej w Niemczech. Z drugiej strony żyła bardzo skromnie często nie mając pieniędzy na odpowiedni strój i bilet do Warszawy czy Berlina po odbiór kolejnej najczęściej honorowej nagrody.

Posłuchaj audycji.

Zdjęcia udostępnione przez Janusza Dreczkę.

Fragment testamentu i archiwum przed przewiezieniem do Gorzowa.

Część archiwum Karin Wolff znajdująca się posiadaniu Biblioteki Pedagogicznej w Gorzowie (foto Barbara Tymszan).

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku