°C

Feministki z Madrytu

Felieton polityczny
 

Przysłowie „mądry Polak po szkodzie”, które przez pokolenia niedouczeni edukatorzy, zgodnie z pedagogiką wstydu, zaimplementowaną nam przez zaborców do programów szkolnych, jest tak uparcie wtłaczane w głowy szkolnej dziatwy, w obliczu tak globalizmu jak i koronawirusa wymaga pewnego uogólnienia. I idąc tropem tej ponętnej, poznawczo rzecz jasna, myśli, gładko przejdźmy na Półwysep Iberyjski, a dokładniej do Hiszpanii, w której rządzą lewacy. A lewacy zgodnie z rdzewiejącą właśnie teorią, to idealni mieszkańcy Europy, nazywani przez światłe elity „prawdziwymi Europejczykami.

Zatem Hiszpania wydawała się być, przynajmniej do niedawna, idealnym, oczywiście poza wzorcowymi Niemcami, nowoczesnym państwem, wiernym europejskim ideałom. I w tym to właśnie państwie, w którym zaściankowy i obrzydliwie reakcyjny katolicyzm zastąpiono światłym i progresywnym liberalizmem, feminizm wraz z genderyzmem uczyniono państwową religią. A skoro tak, to 8 marca władza wybrana wolą progresywnego ludu musiała, wbrew wiedzy o 650 stwierdzonych zarażeniach koronawirusem, zgodzić się z feministkami, które nadęte ciśnieniem postępu musiały zademonstrować przeciwko maczystowskiej sprawiedliwości, biciu przez mężów, kochanków i narzeczonych, a także zażądały poszerzenia prawa do aborcji, cokolwiek miałoby to nie znaczyć. Odbyło się zatem 1300 demonstracji, a w samym Madrycie o lepsze jutro Hiszpanii demonstrowało 100 tysięcy bojowników o jej świetlaną przyszłość.

Dzisiaj Hiszpania prowadzi dosyć skuteczny pościg za Włochami w statystyce zabitych przez koronawirusa, z dosyć dużymi szansami na ich przegonienie. Dwa i pół tygodnia po wspomnianej demonstracji, 25 marca, kiedy piszę ten tekst, w Hiszpanii jest już 47 tys. nosicieli tego chińskiego wynalazku z Wuhan. Z czego 1/3 w Madrycie. Każdego dnia przybywa co najmniej 5000 nowych zarażonych. Zatem, kiedy Państwo mnie słuchacie w Hiszpanii jest już zapewne ponad 60 kilka tysięcy nosicieli wirusa SARS-CoV-2. W tym 5400 pracowników służb medycznych, spośród, których troje zmarło. Liczba osób które zmarły tylko w ciągu jednej doby kilka dni temu przekroczyła 700, a łączna liczba zmarłych w Hiszpanii do 25 marca osiągnęła 3 i pół tysiąca i nie jest to ostanie słowo Hiszpanów.

A teraz powróćmy do przysłowia o mądrym po szkodzie i … No właśnie. Okazuje się bowiem, że głupota nie ma nacji i nie jest przypisana jakiemuś narodowi na zawsze i w jakiś szczególny sposób. Nie da się tego jednak powiedzieć o rozmaitych ideologiach. Są bowiem ideologie głupie od samych narodzin. Do takich głupich należy lewicowość. Z tym, że nie należy mylić lewicowości z wrażliwością na społeczne nierówności.

Esencją lewicowości jest to co kiedyś o socjalizmie powiedział niezapomniany Stefan Kisielewski, że „socjalizm bohatersko rozwiązuje problemy zupełnie nieznane w innych ustrojach.” I zgodnie z tą jakże słuszną regułą Hiszpania rozwiązuje dzisiaj bohatersko problemy jakie wywołała wiara w rozmaite lewackie brednie. A tą dla Hiszpanii kluczową było przekonanie, że demonstracja feministek jest ważniejsza od wirusa.

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku