°C

Drzewo

Felieton Polityczny Krzysztofa Chmielnika
 

Istnieje całkiem spora grupa osobników zwanych ekologami oraz jeszcze większa rzesza wielbicieli głupot przez tych pierwszych głoszonych. Tego, że spora, o ile nie większa część ekologów nie ma pojęcia o czym pisze i mówi, nie trzeba specjalnie dowodzić. A to z prostej przyczyny. Otóż większość tego co oni wiedzą wynika z domniemań, a nie z badań naukowych. Tym samym, nie trzeba udowadniać, że są, kolokwialnie to ujmując, głupi, ponieważ sami nie potrafią dowieść, że są mądrzy. Nieomal każdą tezę jaką głoszą da się bez trudu podważyć, bo nie ma na nią dowodów.

Jako prosty przykład naukowego szachrajstwa jakim posługują się tzw naukowcy od ekologii, niech będzie kwestia pochłaniania węgla z atmosfery przez 1 hektar 200 letniego lasu na rok. Ma to istotne znaczenie w dyskursie o ociepleniu klimatu z powodu dymów z komina. Uczą co prawda dzieci w szkole, że las wytwarza tlen, a pochłania dwutlenek węgla, ale już przeciętny wielbiciel ekologi nie wie, że drzewo również wytwarza dwutlenek węgla a pochłania tlen. Bowiem drzewo oddycha. W nocy robi tlenowy wdech, a w dzień tlenowy wydech. Wszystko po to, aby pobrać z atmosfery węgiel i zamienić go w celulozę.

Analizując tę sprawę naukowcy z Belgii wyliczyli, że 200 letni hektar lasu gromadzi w drewnie 2,4 tony węgla na rok na hektar. Ekologiczna publika uradowana krzyknęła – Hureyyy (po angielsku), ale jakiś czas potem inni naukowcy wyliczyli, że to mało prawdopodobne, z powodu zbyt małej ilości azotu w atmosferze i skorygowali ów wynik do 1,6 tony. Nie wiadomo skąd te różnice. Mało tego nie wiadomo skąd te wyniki, bo nie udało się ich potwierdzić. A są i tacy, którzy uważają, nie bez podstaw, że stare drzewa już nie gromadzą węgla.

Brak konkretów w tej sprawie, jest o tyle istotny, bo nie wiadomo czy stary las produkuje tlen, czy go pochłania. Bo jeśli pochłania, to znaczy, że ujmując rzecz poetycko, dusi ludzi. Tym samym, stare drzewa należy wycinać, bo zamiast pochłaniać CO2, to go produkują. Idąc dalej, w świetle tych rzekomo naukowych badań, należy wątpić w tezę, że gospodarka leśna, czyli wycinanie starych i sadzenie nowych drzew, jest nieekologiczna. A idąc z tą ekologią jeszcze dalej w dywagacje, wiadomo już, że masowe używanie drewna w budownictwie jest bardziej ekologiczne z punktu widzenia wytwarzania CO2, jak stosowanie betonu, plastiku, o stali nie wspominając.

Tym samym wypada się przyznać, że cała ekologiczna gadanina o gazach cieplarnianych i szkodliwym działaniu na klimat CO2 nie ma racjonalnych podstaw. Należy uznać, że jest ona wytworem ideologi, a zauważając działalność niejakiej Tunberg i to co wyprawiają lewicowi maniacy, że przekroczywszy granicę zdrowego rozsądku, stała się rodzajem nieracjonalnego pogańskiego, antynaukowego kultu. Kultu który nie tylko niszczy gospodarkę, ale także naturę, choć głosi, że ją chroni.

A przecież wiedza o oddychaniu drzew, to tylko drobna cząstka obszaru niewiedzy, którą niosą na sztandarach lewacy chcący nas zapędzić do jaskiń. W imię lepszego jutra.

 

Więcej felietonów znaleźć można na tej stronie 


REKLAMA


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku