°C

Déjà vu

Felieton polityczny
 

W XIX stuleciu Warszawę nawiedziło łącznie 9 epidemii cholery. Po epidemii z 1831 roku, przywleczonej z Azji przez wojska rosyjskie, po epidemii z 1852, ciągnącej się do roku 1855, po tej z 1866 roku, przywleczonej przez powstańców styczniowych, zesłańców powracających Syberii, nastąpiła kolejna w 1872 roku. Poza tym pomiędzy epidemiami, cholera należała do typowych chorób Warszawiaków. W Warszawie nie było kanalizacji i wodociągów.

W imię postulatów otwarcia się na kontakty gospodarcze z Zachodem, Białoruś otworzy się na import z Europy. Rosja na złość przestanie kupować produkty z Białorusi, a produkcja wojskowego sprzętu dla rosyjskiej armii nie będzie miała zbytu. Wyzwoleni z upaństwowienia gospodarki Białorusini zażądają, po masowych strajkach podwyżki płac, aby zrealizować swoje tłumione przez były reżim marzenia. Wkrótce potem okaże się, że większość białoruskich przedsiębiorstw jest nierentownych i koniecznie trzeba je sprzedać. Na pierwszy ogień pójdzie fabryka traktorów, którą zakupi, w ramach wspierania białoruskiego państwa, w cenie gruntu na który ona stoi, jakiś cwaniak.

Zaraz potem produkcja traktorów zacznie przynosić straty, a ów cwaniak znajdzie inwestora, który obieca restrukturyzację. Po restrukturyzacji Białoruś przestanie produkować traktory i niezbędny będzie import traktorów. Zagraniczni specjaliści wdrożą programy dostosowania się pracowników zbankrutowanych fabryk do rynku pracy i zaczną ich szkolić we fryzjerstwie, kosmetyce, strzyżeniu psów i robieniu tipsów. Pojawią się nowe i bardziej błyszczące traktory z Zachodu. Jednak znacznie droższe od dawnych rodzimych.

Z powodu drogich traktorów, wzrostu cen paliw i nawozów, po niedługim czasie zdrożeje żywność, a sprywatyzowane firmy komunalne podniosą w imię rozwoju stawki. Zdrożeje także komunikacja, wywóz śmieci, energia elektryczna, gaz, benzyna, woda, podporządkowane teraz regułom rynku. Bezrobocie sięgnie 20 paru procent, a emigracja przekroczy kilka milionów.

Parcie na dorwanie się dawnych opozycjonistów do koryta i publicznej kasy, wspierać będą białoruskojęzyczne niemieckie media. Na pierwszych stronach będą pokazywać ludzi biznesu, którzy odnieśli sukces. Lansowany będzie nowy styl życia. Nieudaczni zostaną wyrzuceni z mieszkań i dostaną głodowe zasiłki. A jakiś dawny opozycjonista, który okaże się byłym agentem tajnej policji, uzna, że trzeba budować lewą nogę i byli komuniści wygrają wybory. Część Białorusinów z sentymentem będzie opowiadać dzieciom jak to fajnie było w czasach Łukaszenki.

Białorusini jeszcze tego nie wiedzą, ale ich przyszłość jest już zaprojektowana. W detalach.

REKLAMA

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku