°C

Czeska hucpa

Felieton polityczny
 

Wydaje się, że temat Turowa rozwałkowano do opłatkowej grubości. Ale kiedy powałkuje się skrupulatniej, to wyłoni się z tego wałkowania wielce interesująca informacyjna frakcja. Do tego, że tradycyjnie większość dyskutujących o tej nieszczęsnej odkrywce i elektrowni ma generalnie blade pojęcie, telewizja zdążyła nas przyzwyczaić. Piszę o telewizji, bo media jako pojęcie szersze ma w swoich zasobach także media kompetentne. Szczególnie internetowe i media branżowe.

Z nich dowiadujemy się, że premier Czech, to skompromitowany współpracą z czechosłowacką bezpieką polityk, pochodzący ze Słowacji, mający tam zakaz udziału w życiu publicznym. Sprytnie „załapał” się za podział Czechosłowacji i wyrok słowackiej Temidy w Czechach nie obowiązuje. Ten multimiliarder, posiadacz wieluset tysięcy hektarów ziemi rolnej, trzyma w garści znaczną część rynku żywnościowego kraju w którym rządzi. Z tego też powodu podległe mu służby rządowe, od lat, czynią wszelkie wysiłki, aby blokować eksport polskiej żywności do Czech. Wykorzystując do tego każdy nadarzający się pretekst. Nie ważne czy sensowny, czy nie. O jego dominacji w rynku medialnym nie wspomnę.

Jeżeli zaś idzie o odkrywkę i kopalnię, to premier Czech powiązany jest towarzysko z grupą czeskich oligarchów energetycznych, właścicieli odkrywek czeskich i niemieckich. Kopalnie te działające także w Niemczech, generują takie same problemy jak ta w Bogatyni. W związku z tym „wiszą na klamce” niemieckiego rządu, rządu, który właśnie z powodu kiepskich wiatrów musi w większym, jak deklaruje, stopniu korzystać z tych odkrywek.

Z internetu, bo nie od polityków, można się dowiedzieć, że odkrywka w Bogatyni posiada wszystkie potrzebne do działania certyfikaty i ekspertyzy. Były one podstawą dla podjętych działań inwestycyjnych przedłużających wydobycie do 2044 roku. Aby dopełnić krajobrazu ekologicznego kreślonego w branżowych mediach, wiadomo, że odkrywka nie powoduje ubytku wody w regionie z powodu ukształtowania warstw geologicznych. Nadto woda wypompowywana milionami metrów sześciennych z dna odkrywki wylewana jest do wod powierzchniowych i zasila okoliczny system rzek i strumieni. Kopalnia działa ponad 100 lat i jak dowodzi jej historia przez ponad 100 lat nie spowodowała obniżenia wód gruntowych.

Obiektywnie mamy zatem do czynienia z wrogim dla Polski działaniem grupy cwaniaków, którzy mają decydujący wpływ na działania czeskiego rządu. Czeski rząd jest wykonawcą ich woli. Pod dyktando tego gremium działa samorząd lokalny po czeskiej stronie, oraz czeskie tak zwane organizacje pozarządowe. Media czeskie, których właścicielem jest premier, oskarżany ostatnio o pranie lewej kasy, tworzą fałszywą narrację o zagrożeniach z Polski. Opozycja jest ich echem.

Wszystkiemu temu życzliwie przypatrują się Niemcy, bez których ta hucpa, nie byłaby możliwa. O łapówkach dla unijnych urzędników od czeskich oligarchów, nie wspomnę, bo to choć rodzinna tradycja sędzi Silvy de Lapuerty, to dowodów na to nie ma.

 

Więcej felietonów znaleźć można na tej stronie 


REKLAMA


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku