°C

Batory

Felieton polityczny
 

Pewien niemiecki biznesmen niosący do naszego zacofanego kraju wyższy cywilizacyjny poziom, do swoich polskich pracowników, a zatem podludzi, powiedział, że jest hitlerowcem i chętnie by wszystkich Polaków wystrzelał. Przy tym zrobił wymowny gest a swoją hitlerowską paszczą wydał odgłos jak z karabinu maszynowego, w stylu jak robią to przygłupi chłopcy bawiący się w wojnę.

Pewna jego pracownica, a zatem podczłowiek, nagrała tą niosącą stygmat wyższej kultury ekspiację i z tym nagraniem udała się do sądu w Gdańsku, ponieważ okazała się dosyć odporna na teutoński styl swojego pracodawcy. Kierowała się, jak się później okazało, dosyć naiwna wiarą, że w gdańskim sądzie znajdzie coś co folwarczne parobki w Polsce nazywają, całkiem bez sensu, sprawiedliwością.

W gdańskim sądzie pewna przedstawicielka ślepej Temidy po rozpatrzeniu racji obu stron uznała, że pracownica, będąc rzecz jasna podczłowiekiem, w sposób całkowicie oczywisty, naruszyła prywatność przedstawiciela tradycji hitlerowskich w polskim biznesie, nagrywając jego motywujące przemówienie do zatrudnionych przez niego podludzi. Sędzia z orłem w koronie, a nie bynajmniej ze swastyką, na piersiach, jako przedstawicielka najwyższej kasty, ma się rozumieć, sama nie zaliczyła się do podludzi. Tym samym będąc zmuszoną do mentalnego reprezentowania w sądzie nadludzi, musiała się, podczas orzekania w rzeczonej sprawie, opowiedzieć po ich stronie. W efekcie solidarności z rasą panów dała zatem do zrozumienia podczłowiekowi pracującemu dla nadczłowieka, którego przodkowie, jakiś czas temu wymordowali, gdzieś w kaszubskich lasach, miejscowych podludzi w liczbie 50 tysięcy, że podczłowiek pracujący u przedstawiciela aryjskiej rasy ma siedzieć cicho, i z zamkniętym pyskiem pracować, i nie narzekać. A już broń Boże nagrywać.

Gdańsk bowiem to dziwne miasto. W szkole uczą nas, że od wieków związane z Polską. Przewodnicy oprowadzający szkolną młodzież po tym pięknym hanzeatyckim mieście pokazują młodzieży ślady polskości. I z zapałem nawijają o tym jakie to było piękne i bogate miasto, kiedy w Polsce rządzili królowie. Ale żaden z nich nie wspomina co o tym bogatym mieście mówił Stefan Batory. Jeden z najlepszych królów jakie Rzeczpospolita Obojga Narodów miała. Król, który wiedział jak zadać Moskalom bobu. Ów znakomity monarcha nazwał Gdańsk „wieprzem utuczonym na polskim zbożu”.

Nie będę tłumaczył słuchaczom dlaczego nasz król miał taki a nie inny sąd o Gdańsku. Pozostawiam ich historycznej ciekawości. Proszę sobie poczytać. Sąd o Gdańsku podzielano dosyć powszechnie w Europie, co może być zaskoczeniem, tak dla szkolnej dziatwy jak i tych, których zainteresowanie historią własnej ojczyzny zakończyło się w podstawówce. Europa dziwiła się bowiem temu, że Rzeczpospolita daje się tak dotkliwie rabować, przez to antypolskie miasto.

Wspominam o tym wszystkim, bo jakoś mam sympatię dla Batorego. Także z powodu Pskowa.

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku