°C

Amerykańskie Milionerki

RADIOWIECZÓR
 

Amerykańskie Milionerki | Radio Zachód

Nakładem Wydawnictwa Poznańskiego ukazała się książka „Amerykańskie milionerki”. Mieszkający w Stanach Zjednoczonych łodzianin Kazimierz Bem opisuje w niej barwne losy bogatych Amerykanek, które na przełomie XIX i XX wieku wychodziły za mąż za zubożałych europejskich arystokratów. W poniższym wstępie, pochodzącym z tej publikacji, autor wyjaśnia, dlaczego uznał, że warto na temat losów tych kobiet napisać książkę.

WSTĘP

Geneza tej książki sięga 1993 roku, kiedy z dwiema przyjaciółkami poszedłem do kina w Łodzi, by obejrzeć film Wiek niewinności na podstawie książki Edith Wharton. Natychmiast zakochałem się wtedy w Newlandzie Archerze (granym przez zabójczo przystojnego Daniela Day-Lewisa), chciałem być najlepszym przyjacielem hrabiny Olenskiej (granej przez przepiękną Michelle Pfeiffer) i wybierać jej kreacje, mieć charakter Mansonowej Mingott, a gdy dorosnę – styl i reputację van der Luydenów. Przez kolejne lata czytałem, ile mogłem, o Gilded Age (dosłownie: „pozłacana epoka”), jak na podstawie powieści Marka Twaina historycy określają okres 1865–1917 w USA, praktycznie równoległy z europejską belle époque (1870–1914). Z czasem moje zainteresowanie zeszło na nieco dalszy plan. Dopiero przeprowadzka do USA oraz regularne wyjazdy do Newport i zwiedzanie zachowanych rezydencji, fascynacja i przyjemność przebywania w budynkach z tamtego okresu i czytania o życiu w „czasach elegancji” sprawiły, że pojawił się pomysł na książkę. Spory udział w tym mieli też ci Polacy, którzy do USA przyjeżdżają z poczuciem niezrozumiałej intelektualnej i kulturalnej wyższości i dla których Newport jest prawdziwym szokiem: coś tak wytwornego i pięknego powstało w Ameryce w XIX wieku? 

3 egzemplarze dla „Radiowieczoru”


REKLAMA


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku