°C

A więc wojna… „Granica”

 

Radio Zachód przygotowało z okazji 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej cykl dokumentów historycznych „A więc wojna...”. Przez najbliższe tygodnie w audycji "Historie pisane na nowo..." prezentować będziemy w formie radiowych dokumentów mniej znane lokalne historie związane z wojną.

Na początek „Granica”. Dziś opowiadaliśmy o Antonim Paluchu, który 1 września 1939 pełnił służbę na przejściu granicznym między niemieckim wówczas Pszczewem a Silną. Było to najbardziej na zachód wysunięte miejsce należące do terytorium Polski. Antoni Paluch, który zginął po niemieckim ataku prowadzonym od strony Pszczewa, uważany jest za jedną z pierwszych ofiar wojny obronnej.

W audycji wystąpili m.in. dr Karolina Korenda-Gojdź z Pszczewa – prezes Stowarzyszenia ”Z Pogranicza”, prof. Tomasz Nodzyński – historyk z Uniwersytetu Zielonogórskiego, Andrzej Chmielewski – regionalista z Międzyrzecza oraz Artur Paczesny z Muzeum Regionalnego w Międzychodzie.

Z okazji 80 rocznicy wybuchu II wojny światowej przygotowaliśmy dla Państwa także audiobook prezentujący losy Jerzego Kurcyusza – dyplomaty organizującego łączność z rządem na emigracji i krajem. W latach 1940-1944 był on szefem placówki łączności z Polską w Stambule. Miasto jest też miejscem akcji historii. Audiobook przygotowany przez Radio Zachód i Radio Szczecin powstał na bazie pamiętnika Jerzego Kurcyusza. Dziś w naszej audycji pilot serialu, który będziemy emitować w Radiu Zachód codziennie przed południem.

Posłuchaj całej audycji:

 

W każdej audycji dla słuchaczy także książki o II wojnie. Dziś „Westerplatte” Jacka Komudy (Wydawnictwo Fabryka Słów).

 

Opis wydawcy:

Westerplatte, Wolne Miasto Gdańsk, 1 września 1939, godzina 5:32. Po krótkiej, półgodzinnej walce, kapituluje polska składnica tranzytowa, zdobyta z zaskoczenia przez niemiecką kompanię szturmową wspieraną ostrzałem pancernika Schleswig-Holstein. Ostatnia placówka potwierdzająca prawa Rzeczypospolitej do Gdańska okazuje się bardzo łatwą zdobyczą. Żołnierze są nieprzygotowani do obrony, dowódcy brak woli walki. Sprzeczne rozkazy łamią morale załogi w pierwszych chwilach wojny. Nad koszarami zawisa złowrogi sztandar ze swastyką. Niemcy świętują szybkie przyłączenie Gdańska do Rzeszy…

Tak wyglądałaby historia obrony Westerplatte, miejsca gdzie zaczęła się II wojna światowa, gdyby nie dramatyczne decyzje i rozkazy wydane przez jednego z dowódców, który wbrew wszystkim zdecydował się walczyć. Gdyby nie poświęcenie i krwawy trud jego żołnierzy, którzy bez rozkazów zdecydowali się pozostać na stanowiskach, aby przywitać Niemców seriami kul zamiast białych flag. Załogi składnicy, jaka w nieludzkim wysiłku, łamiąc rozkazy, buntując się i stawiając desperacki opór, postanowiła za wszelką cenę bronić ostatniego skrawka polskiego wybrzeża w Gdańsku.

Oto książka o żołnierzach z Westerplatte. Powieść historyczna oparta na najnowszych pracach historycznych odsłaniających dramatyczne i nieznane tajemnice siedmiodniowej, bohaterskiej obrony Składnicy Tranzytowej w Gdańsku. Miejsca, gdzie padły pierwsze strzały rozpoczynające II wojnę światową. Miejsca szczególnego dla wszystkich Polaków; gdzie żołnierz polski pokazał, że honor i godność nie mają ceny, a Niemcy słono zapłacili za swoją butę i pewność siebie.

Kto był prawdziwym bohaterem Składnicy Tranzytowej w Gdańsku? Komu naprawdę zawdzięczamy fakt, że placówka nie padła po pierwszym ataku? Jakie tajemnice obrony przez lata pozostawały nieodkryte? Tego wszystkiego dowiecie z „Westerplatte” Jacka Komudy.

REKLAMA

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku