°C

„80 lat miłości do Wilna”- repoprtaż Cezarego Galka

KAPELA WILEŃSKA

Pan Jerzy Garniewicz w tym roku obchodzi swoje 80-te urodziny. Przyszedł na świat w Wilnie gdzie pozostała część rodziny i serce.

Urodziny świętował nie tylko z najbliższymi, ale też z kresowymi przyjaciółmi- członkami „Kapeli Wileńskiej”, której od 30-stu lat jest solistą i konferansjerem. Czternastego lipca w Gminnym Ośrodku Kultury w Przytocznej odbył się koncert urodzinowy w wykonaniu artysty i wileńskich gości. Prawie dwie godziny sentymentalnych i wesołych kresowych piosenek, zabawnych dialogów, życzeń i gratulacji i …ta niezwykła wileńska atmosfera, która pojawia się niespodziewanie nie dając zapomnieć o małej ojczyźnie. Spotkanie stało się okazją do nagrania reportażu będącego kontynuacją losów Pana Jerzego opisanych na antenie Radia Zachód w audycji biograficznej ”Oczami duszy swojej”. Poznamy też członków wileńskiej kapeli, jedynej takiej na całej współczesnej Litwie, której członkowie są dumni ze swego polskiego pochodzenia i dziedzictwa, które kultywują.

Jerzy Garniewicz 13 lat temu osiadł w województwie lubuskim w małej wsi Strychy nieopodal Przytocznej. Przywiózł tu worek wspomnień i świadomość, że choć może tu już zostanie, jednak nie zapuści korzeni, bo pozostały zupełnie gdzie indziej. Jerzy Garniewicz 80 lat temu urodził się w Wilnie. Tuż po wojnie w 1945 roku jako 6-letni chłopiec po wysiedleniu i paru tygodniach podróży w nieznane znalazł się w Międzyrzeczu, gdzie zamieszał z rodziną. Maturę zdał w Poznaniu i zaczął studiować w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej i Filmowej w Łodzi, ale porwał go wir życia artystycznego. W 1962 roku wygrał będący poprzednikiem festiwalu przegląd piosenki w Opolu i rozpoczął trasy koncertowe po Polsce. Później w Poznaniu prowadził „Spotkania z piosenką”, a wraz Zenonem Laskowikiem i Bogdanem Smoleniem występował w kultowym kabarecie „TEY”. W stanie wojennym prowadził też sklep z butami, zakład cykliniarski i był taksówkarzem. Przełomem okazało się spotkanie z „Kapelą Wileńską. Pozwoliło mu to zachować kontakt emocjonalny z ukochanym Wilnem, do którego coraz częściej dziś zdążają Jego myśli. Po śmierci żony zostały wspomnienia i nadzieja, że jeszcze nie raz przyjdzie mu dzielić się z publicznością radością śpiewania kresowych piosenek. 

Posłuchaj reportażu.

Jubileuszowo i prywatnie (FOTO GOK Przytoczna i Cezary Galek).

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka