°C

11 lat od Katastrofy Smoleńskiej

Fot. Wikimedia
 

10 kwietnia 2010 roku doszło do największej tragedii w historii powojennej Polski. Na lotnisku pod Smoleńskiem rozbił się samolot w którym zginęło 96 osób lecących na obchody 70-lecia Zbrodni Katyńskiej.
Na pokładzie był prezydent Lech Kaczyński wraz z małżonką, ostatnim prezydentem na uchodźctwie Ryszardem Kaczorowskim, generałowie, parlamentarzyści, przedstawiciele Rodzin Katyńskich.

Po okresie wspólnotowego przeżywania żałoby narodowej, okazało się, że społeczeństwo podzieliło się w ocenie przyczyn oraz następstw tragedii. Sytuacji nie pomagało oddanie inicjatywy prowadzonego śledztwa stronie rosyjskiej przy jednoczesnym marginalizowaniu działań własnych. Ujawniła to nagrana rozmowa pomiędzy ówczesnym premierem Donaldem Tuskiem, a akredytowanym w Moskwie Edmundem Klichem, który w momencie podejmowania decyzji o przyszłości postępowania, pozostał bez wsparcia państwa polskiego. Kontrowersyjne okazały się również raporty Anodiny, Laska i Millera, które stoją w sprzeczności z ostatnimi ustaleniami ekspertów sejmowej podkomisji.
Film analizujący przyczyny katastrofy na cyfrowych modelach i symulacjach, mogliśmy obejrzeć w miniony weekend w Telewizji Polskiej. Z załącznika do mającego ukazać się wkrótce raportu wynika, że do katastrofy pod Smoleńskiem doszło w wyniku eksplozji w samolocie, tuż nad powierzchnią ziemi. Tezę tę zdają się potwierdzać wyniki badań laboratoryjnych prowadzonych w czterech, niezależnych, zagranicznych ośrodkach. Na fragmentach samolotu znaleziono bowiem ślady materiałów wybuchowych.
Otwartym mikrofonie pytamy Państwa o ocenę rozbieżności między raportami oraz o działania państwa polskiego na przestrzeni ostatnich 11 lat. Czy wierzymy w poznanie prawdy o tragicznych wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 r.? Pyta Daniel Sawicki.

Od godz. 12:10 czekamy na Państwa telefony: 68 324 22 55 i 801 327 462, a już teraz na komentarze – Facebooku i Twitterze.

 


REKLAMA


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku