°C

Tonga: tsunami wywołane podwodną erupcją dotarło do brzegu

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Envato
 

Fale tsunami dotarły do brzegów archipelagu wysp Tonga po wcześniejszej erupcji wulkanu. To drugie tsunami, które w tym rejonie odnotowano w ciągu ostatnich kilku dni.

W mediach społecznościowych pojawiło się wiele relacji z zapisem samej erupcji, jak i przejścia fali tsunami.

„Dziś około 17:00 w wiosce Ravitaki na Fidżi. Przechwytywanie dźwięku erupcji wulkanu z Tonga”

– czytamy na Twitterze

„W niektórych częściach Tonga jest dosłownie ciemno, a ludzie śpieszą w bezpieczne miejsce po erupcji”.

– pisze inny użytkownik Twittera, dołączając film

W stolicy Tonga Nukualofa fala miała 1,2 metra. Wcześniejsze fale – niezwiązane z wybuchem wulkanu – miały po kilkadziesiąt centymetrów. Ewakuowano mieszkańców przybrzeżnych terenów.

Służby Tonga apelują, by ludzie trzymali się z dala od terenów przybrzeżnych, nie wychodzili na plaże. Mają też zabezpieczyć zbiorniki na wodę deszczową.

Erupcja podwodnego wulkanu Hunga Tonga-Hunga Ha’apai – znajdującego się na niezamieszkałej wyspie 65 kilometrów na północ od stolicy Nukualofa – trwała co najmniej osiem minut. W powietrze wyrzucony został gaz, popiół i dym. Erupcja była słyszana na Fidżi, ponad 800 kilometrów dalej.

Wyższe fale spodziewane są także w okolicy Samoa Amerykańskiego, dla którego wydano ostrzeżenia. Wahania poziomu morza i silne prądy oceaniczne mogą tam stanowić zagrożenie na plażach. Ostrzeżenia wydano też w Nowej Zelandii.

Moment podwodnej erupcji został zarejestrowany także przez satelity.

„Zdjęcia satelitarne pokazują falę uderzeniową, gdy wulkan Hunga na Tonga wybucha, powodując tsunami.”

– czytamy w informacji BNO News


REKLAMA


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku