°C

Długi cień gen. Gehlena. „Polskie nazistowskie obozy koncentracyjne”.

fot. Pixabay

Notatnik konserwatysty nowoczesnego 27. 06. 21

Propaganda sowieckiej proweniencji obowiązująca w PRL-u głosiła obłudnie, że ważną przesłanką pokoju światowego jest tzw. przyjaźń między narodami. Swoją drogą ciekawe kto w takie ewidentne brednie wówczas wierzył? Proszę nie odpowiadać! Dziś niemal „każde dziecko” wie, że państwa ( narody?) mają głównie własne interesy i nimi kierują się również ich rządy. Istnieją oczywiście przeróżne uwarunkowane często przeszłością historyczną sympatie między narodami, ale w tym wywodzie mają one znaczenie marginalne.

Oto bowiem w interesie USA tuż po zakończeniu II wojny światowej było wykorzystywanie wywiadowczych treści dotyczących Związku Sowieckiego (zbliżała się „zimna” i gorąca wojna- Korea, Wietnam etc.), treści posiadanych przez Niemców. Powołali więc tzw. Organizację Gehlena z owym generałem Wermachtu, ponoć wybitnym organizatorem, na czele. Zrazu pod amerykańskim nadzorem, która to w 1956 roku uzyskała samodzielność, jako niemiecka agencja wywiadowcza BND służąca Republice Federalnej Niemiec. Cała ta działalność w latach 40. i 50. nawet z dzisiejszego punktu widzenia jest bardzo interesująca, choć jak to bywa w sprawach wywiadowczych niektórych rzeczy nie da się ani udowodnić, ani ujawnić.

Za to uporczywa działalność gen Gehlena i jego organizacji w sprawie oczyszczania Niemiec i Niemców z odpowiedzialności za zbrodnie II wojny wydaje się dość oczywista, ale z jakiegoś powodu nie jest to wiedza powszechna. Otóż to tam właśnie ukuto z i rozpowszechniono na wszelkie sposoby zbitkę „polskie obozy zagłady” i pochodne oraz pojęcie „naziści”, którym konsekwentnie zastępowano wyraz Niemcy. Dziś jednak mało kto, poza wąską grupą historyków o tym wspomina.* I tu pojawia się pytanie w imię czego ten fakt jest wyraźnie skrywany? Moja hipoteza robocza zaś dotyczy (hm) przyjaźni z… Angelą Merkel, personalnie, oczywiście!

*polecam moją rozmowę (strona internetowa R Z, Gość Radia Zachód) z dr. Bohdanem Urbankowskim, autorem głośnej publikacji „Bohaterowie i zdrajcy”.

tekst: Andrzej Pierzchała
foto: Pixabay


- KAMPANIA SPOŁECZNA -

 


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku