°C

Dwie różne połowy i tylko remis Lechii

fot. Jacek Białogłowy
 

Piłkarze Lechii Zielona Góra zremisowali z Polonią Nysa 2-2 w przedostatnim w tym sezonie meczu w III lidze. Do przerwy było 1-1. Lechia w I połowie grała słabo, w drugiej dominowała choć mało brakowało, by to goście zgarnęli 3 punkty.

Lechia niemrawo grała od początku meczu, przez prawie pół godziny w ogóle niewiele działo się na boisku, aż w końcu w 27 minucie, po dośrodkowaniu w pole karne Lechii, Nazar strzelił gola dla Polonii. 

Miejscowi zaatakowali, ale wyrównali dopiero w 45 minucie – piłkę do bramki wepchnął Mycan. 

Druga połowa zaczęła się źle dla zielonogórzan. Zagapili się przy rzucie wolnym i Nazar z bliska wbił piłkę do bramki Fabisiaka.

Goście prowadzili, ale Lechia zaczęła w końcu atakować z impetem i była coraz bliżej strzelenia bramki. Raz nawet Mycan wbił piłkę do bramki, ale sędzia – słusznie – uznał, że napastnik Lechii faulował.

W końcu najlepszy strzelec gospodarzy dopiął swego i w 86 minucie Lechia wyrównała. Potem jeszcze Małecki strzelał z bliska, ale spudłował i spotkanie zakończyło się remisem.

Dużo kontrowersji wzbudziły decyzje sędziego meczu – ten nie zauważył dwóch dotknięć piłki ręką przez piłkarzy Polonii w polu karnym, a nie odgwizdał też karnego po tym, jak bramkarz z Nysy staranował przed własną bramką Koniecznego. Trenerzy Lechii co rusz krzyczeli na arbitra i dostali po żółtej kartce(Sawicki i Sucharek).

Jednym z najlepszych piłkarzy Lechii był dzisiaj Jędrzej Król:

 

 


REKLAMA


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku