°C

Le Figaro: wyciek koronawirusa z chińskiego laboratorium prawdopodobny

fot. Pixabay
 

Teoria o wycieku koronawirusa z chińskiego laboratorium w Wuhan jest coraz bardziej prawdopodobna - pisze Le Figaro.

Francuski dziennik cytuje ekspertów, którzy domagają się rzetelnego międzynarodowego śledztwa w tej sprawie. Ich zdaniem prawdę o pochodzeniu wirusa SARS-Cov-2 ukrywają Chiny, które dziennik nazwał „imperium nieprzejrzystości”.

Kilka dni temu 27 naukowców z 10 krajów wysłało list do Światowej Organizacji Zdrowia, krytykując jej ustalenia w sprawie genezy koronawirusa.

Francuski dziennik cytuje badaczkę Virginie Courtier z Instytutu Jacques’a Monoda, która zarzuciła naukowcom WHO brak kompetencji i konflikt interesów.

„Wszyscy eksperci, którzy udali się do Chin zostali zatwierdzeni przez komunistyczny reżim”

– zauważyła badaczka. Dodała, że w tej chwili nie można wykluczyć teorii o wycieku wirusa z laboratorium.

Francuscy eksperci twierdzą, że Chińczycy prowadzili w Wuhan prace nad tak zwanym „wzmocnieniem funkcji” wirusów, czyli genetycznymi modyfikacjami, które ułatwiają przenoszenie patogenów ze zwierząt na człowieka. Francuski zespół badaczy – z wirusologiem Etienne Decroly na czele – zidentyfikował ślady tych eksperymentów w materiale genetycznym koronawirusa.

Le Figaro cytuje również francuskich ekspertów do spraw bezpieczeństwa, którzy od lat obawiali się, że Chiny stworzą w laboratorium w Wuhan „atomową bombę bakteriologiczną”. Laboratorium w Wuhan wybudowały kilka lat temu francuskie władze, choć straciły one kontrolę nad projektem, przejętym przez rząd w Pekinie.

„Wielu z nas nie chciało przekazywać tak wrażliwej technologii państwu, które nie jest naszym sojusznikiem”

– przyznał na łamach dziennika jeden z ówczesnych urzędników francuskiego MSZ.

Wyciek koronawirusa „wypadkiem laboratoryjnym”?

W lutym br. niemiecki „Bild” informował, że hamburski naukowiec prof. Roland Wiesendanger zebrał dowody z lat 2019 i 2020 i jest pewien, że: „Informacje o wirusie i liczne publikacje w czasopismach specjalistycznych i w mediach społecznościowych, pokazują, że koronawirus był wypadkiem laboratoryjnym”.

Z kolei z raportu amerykańskiego wywiadu, do którego dotarł w lipcu ub.r. New York Times wynika, że władze chińskiego miasta Wuhan i prowincji Hubei ukrywały przed Pekinem pełne informacje o rozwoju epidemii koronawirusa. To tam jesienią ubiegłego roku zdiagnozowano pierwsze na świecie zakażenia.


REKLAMA


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku