°C

Legendarny piłkarz Diego Maradona nie żyje, miał 60 lat

Fot. PAP/EPA/Walter Bieri
 

W wieku 60 lat zmarł uznawany za jednego z najlepszych piłkarzy w historii Diego Armando Maradona. Informację potwierdził agencji EFE jego agent i przyjaciel Matias Morla. Przyczyną śmierci mistrza świata z 1986 roku był zawał serca.

W 2000 roku wspólnie z Brazylijczykiem Pele został ogłoszony zwycięzcą plebiscytu FIFA na najlepszego piłkarza XX wieku, choć w sondzie internetowej otrzymał zdecydowanie najwięcej głosów – 53 proc. Dla drużyny narodowej zdobył 34 gole, ale prawdopodobnie najsłynniejsze z nich uzyskał w tym samym meczu – w ćwierćfinale mistrzostw świata w 1986 roku z Anglią (2:1).

Na początku miesiąca Maradona spędził 10 dni w szpitalu w Olivos z objawami anemii, odwodnienia i depresji. Przeszedł także operację mózgu po wykryciu krwiaka podtwardówkowego. Operujący go neurochirurg Leopoldo Luque twierdził, że prawdopodobnie przyczyną jego powstania był jakiś wypadek, ale słynny pacjent powiedział, że nic nie pamięta. Maradona opuścił szpital 12 listopada.

Sześćdziesiąt lat skończył 30 października.

W przeszłości Maradona wielokrotnie trafiał do szpitala. Przeważnie było to konsekwencją rozrywkowego trybu życia. Media pisały wprost, że „flirtuje ze śmiercią”.

Nadużywał narkotyków, m.in. kokainy, objadał się, utył monstrualnie, zrujnował sobie zdrowie. 4 stycznia 2000 roku lekarze z trudem uratowali mu życie po ataku serca. Kilkanaście miesięcy trwały kuracje odwykowe, głównie na Kubie, bowiem piłkarz chwalił się przyjaźnią samego przywódcy tego kraju Fidela Castro.

Problemy zdrowotne wracały. W 2007 roku sam zgłosił się do kliniki w Buenos Aires, szukając pomocy w walce z nałogiem alkoholowym. Przechodził kolejne odwyki narkotykowe i poddał się operacji zmniejszenia żołądka, co pomogło mu schudnąć.

Dwa lata temu zasłabł na meczu Argentyna – Nigeria podczas mistrzostwach świata w Rosji. Z kolei w styczniu ubiegłego roku był hospitalizowany z powodu krwawienia w układzie pokarmowym.

Prezydent Argentyny Alberto Fernandez ogłosił we wtorek trzydniową żałobę narodową po śmierci Diego Maradony. Słynny piłkarz zmarł w wieku 60 lat na zawał serca w swoim domu w Buenos Aires – poinformowały media argentyńskie i przyjaciele sportowca.

„Zabrałeś nas na szczyt świata. Uczyniłeś nas tak szczęśliwymi. Byłeś najwspanialszy ze wszystkich. Dziękujemy za Twoje życie Diego. Będziemy zawsze za Tobą tęsknić” – napisał na Twitterze Fernandez.

REKLAMA

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj na Facebooku



Polub naszą stronę na Facebooku