°C

Na Białorusi nie będą uznawane dyplomy zagranicznych uczelni

Fot. PAP/EPA/Sergei Sheleg
 

Podjęcie w najbliższym czasie decyzji o nieuznawaniu w Białorusi dyplomów otrzymanych na zagranicznych uczelniach zapowiedział w czwartek Alaksandr Łukaszenka. Dodał, że wydał już rządowi takie polecenie.

„Jeśli chcą się tam uczyć, wypiorą im tam mózgi, jak to robią Polacy naszym dzieciakom, które tam się uczą. I podrzucą ich nam jako piątą kolumnę. Tego nie będzie” – oznajmił Łukaszenka.

Polecił przy tym zapewnić bezpieczeństwo „normalnym” studentom. Według niego jest wśród nich „około 10-15 osób” nastawionych opozycyjnie do władz białoruskich, a pozostali to „normalni ludzie”.

Oświadczył też, że należy obronić kolektywy robotnicze przed protestującymi. Oznajmił, że np. w zakładzie Grodno Azot protestowało około stu ludzi, ale „zaczęto sprawdzać i okazało się, że mnóstwo było z zewnątrz”.

„Dlatego trzeba bronić robotników, którzy chcą pracować. I nie tylko robotników: nauczycieli, lekarzy itd.” – powiedział, mianując trzech nowych pomocników prezydenta Białorusi ds. obwodu grodzieńskiego, brzeskiego i Mińska.

Odnosząc się do tego, co należy zrobić z tymi, którzy nie chcą pracować, oznajmił: „Na ulicę! Najlepiej z nimi się rozprawiać na ulicy”.

REKLAMA

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku