°C

Śpi byle gdzie. Ważne, by rano wsiąść na rower…

Fot. Z arch. Stanisława Małachowskiego
 

Do tej pory pasjonował się historią rowerów, kilka lat temu w Żaganiu założył prywatne muzeum, które później przeniósł pod Lubsko. Ale w tym roku został ekstremalnym cyklistą – dniami, tygodniami, miesiącami jedzie przed siebie, zwiedza, śpi byle gdzie...

38 dni zajęła mu wyprawa na Wschód Polski, był też na Litwie, 11 dni jeździł po Wielkopolsce, do tego zorganizował, jak mówi – setki krótszych rowerowych wypadów. Stanisław Małachowski od lipca jest prawie cały czas w drodze:

Ma też plany na kolejne miesiące i przyszły rok:

Chciałby promować zdrowy tryb życia i odkrywanie świata na rowerze, a przy okazji wspierać innych – tak robi wielu cyklistów, podróżników. Każdy przejechany kilometr to mogą być dodatkowe pieniądze dla potrzebujących – dlatego szuka sponsorów i tych, którzy pomogą mu zorganizować akcję.

REKLAMA

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku