°C

Został wyproszony z autobusu bo york nie miał kagańca

fot:pixabay
 

Wsiadł z yorkiem do autobusu i został z niego wyproszony. Do naszej redakcji zgłosił się pasażer Miejskiego Zakładu Komunikacji, który od lat jeździ ze swoim psem autobusami. W minioną środę został jednak wyproszony z pojazdu, bo jego mały york nie posiadał kagańca.

 

Jak tłumaczy rzecznik prasowy MZK Marcin Pejski, kierowcy autobusów i tramwajów muszą przestrzegać przepisów – w tym wypadku jest to zarządzenie prezydenta miasta, a przepisy są takie, że wszystkie psy podróżujące autobusami i tramwajami muszą mieć założony kaganiec:

Marcin Pejski dodaje, że kilka lat temu zderzył się przypadek, gdy to właśnie mały pies ugryzł innego pasażera.

 

REKLAMA

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku