°C

Rafał Zapadka: Sejm – obrady w rytmie „fuck”

fot. Pixabay

Marszałek wzniosła na wysokość brody obie dłonie zewnętrzną stroną, co znaczyło, że otwarła się na pytania posłów. Utworzyła potem z dłoni „wieżyczkę” (dłonie pod brodą, palce złączone koniuszkami) i zasygnalizowała sejmowi, że kontroluje sytuację. Po jakiejś chwili bezkompromisowym palcem wskazała na posłankę Scheuring-Wielgus, która – otrzymawszy pozwolenie – weszła raźno na mównicę. Odwrócona tyłem nie widziała jak marszałek ułożyła dłoń w dziób, wymierzyła w jej plecy i rytmicznie wykonała palcami kłapanie. Prawa strona ryknęła śmiechem, odczytując ten gest jako zapowiedź bleblania w wykonaniu posłanki. Zdezorientowana Scheuring-Wielgus zapowietrzyła się i – nie mogąc wykrztusić ani słowa – okazała gniew, uderzając pięścią w pulpit. A schodząc z mównicy lekko wypięła się w stronę laski marszałkowskiej i uderzyła dłonią w pośladek. Tym razem zarechotała lewa strona, podczas gdy po prawej rozległy się wrzaski i wystrzeliły w górę dłonie z kciukami w dół, w wyrazie dezaprobaty.

Na mównicę wdarła się posłanka Lichocka, ale wyłączono jej mikrofon, bo była poza kolejnością. Widać było, że jest przepełniona złymi uczuciami do posłanki lewicy i nie mogąc ich wysłowić, zamaszyście uczesała środkowym palcem, jak szczerbatym grzebieniem, swoją grzywkę. Rozległy się dzikie okrzyki, „ona pokazała faka!”, które zalały w jednej chwili Izbę. Poseł Szczerba, z wytrzeszczonymi oczami, wykrzyczał gestem swoim przeciwnikom politycznym „pieprzcie się”, zaciskając pięści i wypychając łokcie na przemian do przodu i do tyłu. W reakcji na ten obsceniczny gest poseł Kurzępa przystawił dłoń do swego czoła, kciuk i palce ułożył w kształt „c”, i przesuwał dłoń po łuku, do przodu i do tyłu (gest dickhead). Znaczyło to, że jego przeciwnik jest mocno ograniczony, co podkreślił za pomocą bardzo małej przerwy między kciukiem a palcami.

Awantura w sejmie sięgała zenitu. Załamana pani marszałek zrobiła grecki, bardzo nieprzyzwoity, gest „moutza”. Wystawiła – choć to do niej niepodobne – w stronę rozwydrzonych przedstawicieli narodu dłonie z rozczapierzonymi palcami i chyłkiem opuściła fotel. Zdesperowany poseł Sługocki kilka razy uderzył otwartą dłonią w szyję i próbował znaleźć kompana, aby wspólnie z nim uciec z tego zoo i w zaciszu skosztować kilka małpek. Jego wzrok padł na zmęczonego posła Suskiego, ale ten bez chwili wahania oznajmił mu „a g…wno”, pokazując gest Kozakiewicza. Siedzący do tej pory w milczeniu poseł Korwin-Mikke wstał i obracając się pokazał wszystkim znak wysokiej jakości (tzw. vegetę), łącząc kciuk z palcem wskazującym. Jego wyciągniętą w górę rękę energicznie ściągnął w dół poseł Bosak, który argumentował, że w Turcji i Rosji ten gest adresowany jest do dupków, gdyż oznacza odbyt (także w Niemczech).

Do sali plenarnej weszła straż marszałkowska i ochotnicza straż pożarna z sikawkami. Wejściem dla VIP-ów bezszelestnie wślizgnęli się pielęgniarze z kaftanami bezpieczeństwa. Na ich widok całe poselskie towarzystwa nagle otrzeźwiało i – ponad podziałami – odśpiewało Rotę, a następnie rozeszło się grzecznie do hotelu.

Odtąd posiedzenia sejmu są krótkie i treściwe. A to dzięki temu, że zarówno marszałek jak i posłowie zamiast przemawiać paszczą, komunikują się z narodem i między sobą gestami rąk (głównie gestem Kozakiewicza) i za pomocą mimiki. Tylko jeden gest został zakazany – fak, czyli gest Lichockiej.

Z ostrożności procesowej zastrzegam, że wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób i zdarzeń jest przypadkowe. Natomiast prawdą jest, że po tych mrożących krew w żyłach wydarzeniach obok sejmu, pod pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego, często można usłyszeć smutnego grajka, który śpiewa piosenkę Macieja Zębatego, z lekko zmienionym refrenem: „Stuk, puk laską w podłogę/ sejm, sejm wyraża zgodę/ Stuk, puk laską o blat/ sejm mówi: „Fuck!”.

Rafał Zapadka (18.02.20)

fot.Pixabay


- - - OGŁOSZENIE REDAKCJI - - -


Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku