°C

Jak gen. Jaruzelski wprowadził stan wojenny

Gen. Wojciech Jaruzelski przekazuje za pośrednictwem telewizji informację o wprowadzeniu stanu wojennego, fot. IPN
 

38 lat temu, w nocy z 12-go na 13-ty grudnia 1981 roku, komuniści wprowadzili w Polsce stan wojenny. Władzę przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego z generałem Wojciechem Jaruzelskim na czele. Celem stanu wojennego była likwidacja protestów społecznych oraz wstrzymanie procesów demokratycznych, zainicjowanych w sierpniu 1980 roku. Zagrażały one trwałości systemu komunistycznego oraz utrzymaniu przywództwa przez rządzącą PZPR.

Za oficjalną przyczynę wprowadzenia stanu wojennego podano pogarszającą się sytuację gospodarczą kraju i zagrożenie struktur państwowych. 13 grudnia o godzinie 6-tej rano radio i telewizja nadały wystąpienie generała Wojciecha Jaruzelskiego:

Władze zawiesiły wydawanie prawie całej prasy, zmilitaryzowały radio, telewizję i duże zakłady przemysłowe. Strajki i masowe protesty zostały zakazane. Tam, gdzie mimo to spontanicznie wybuchały, były tłumione przez wojsko i milicję, między innymi 16 grudnia podczas pacyfikacji górniczego protestu w kopalni „Wujek” zginęło 9-ciu górników, a 20-tu zostało rannych. Stan wojenny trwał 586 dni, do 22 lipca 1983 roku. W tym czasie, według różnych źródeł, straciło życie od kilkudziesięciu do stu osób. Przed ubiegłorocznymi uroczystościami rocznicowymi Instytut Pamięci Narodowej zachęcał do uczczenia ofiar stanu wojennego poprzez ustawienie w oknie zapalonej świeczki. Prezes IPN Jarosław Szarek podkreślił, że ta akcja jest wyrazem pamięci o wszystkich, którzy doświadczyli represji podczas stanu wojennego:

Po latach generał Wojciech Jaruzelski tłumaczył, że wprowadzając stan wojenny, działał w stanie „wyższej konieczności”, w obawie przed groźbą zbrojnej interwencji wojsk Układu Warszawskiego. Z dokumentów, do których dotarli historycy wynika jednak, że władze ZSRR nie zamierzały wprowadzać wojsk do Polski. To potwierdza tezę, że komunistom chodziło wyłącznie o zdławienie wolnościowych dążeń w narodzie, które mogłyby zagrozić rządzącej PZPR i naruszyć socjalistyczny ustrój i porządek PRL. Konsekwencje wprowadzenia stanu wojennego były tragiczne, dlatego nie wolno zapomnieć o tym, co się wydarzyło 13 grudnia 1981 roku – powiedział (2018) podczas ubiegłorocznych uroczystości rocznicowych szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk:

Wspomniany przez ministra Jana Kasprzyka kapelan Solidarności ksiądz Jerzy Popiełuszko podczas stanu wojennego odprawiał w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie Msze za Ojczyznę, gromadzące tłumy ludzi. Duchowny publicznie krytykował nadużycia komunistycznej władzy, otwarcie mówił o obronie ideałów Solidarności, a także o sprzeciwie wobec przemocy. Został porwany i bestialsko zamordowany przez funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa w 1984 roku. W 2010 beatyfikowany jako męczennik za wiarę. Ksiądz Popiełuszko był jednym z symboli walki z ówczesną władzą – mówił w ubiegłym roku dawny opozycjonista Tadeusz Stański:

Co roku, w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, odbywają się uroczystości upamiętniające jego ofiary. Podczas ubiegłorocznych obchodów hołd ofiarom oddali między innymi puławscy samorządowcy i pracownicy Grupy Azoty Puławy. Przed pamiątkową tablicą umieszczoną przy bramie nr 1 zakładów azotowych złożono wieńce i znicze. „To tutaj 14 grudnia zorganizowaliśmy strajk” – mówił uczestnik tamtych wydarzeń Jan Okoń:

Także w Opolu delegacje tamtejszych instytucji złożyły symboliczne wiązanki kwiatów na Skwerze Solidarności. Roman Kirstein, lider pierwszej Solidarności w regionie, wspominał dzień 13 grudnia, dodając, że o historii trzeba pamiętać, wyciągać z niej wnioski i skupić się na przyszłości:

Oprócz uroczystości upamiętniających ofiary stanu wojennego, co roku 13 grudnia odbywają się inicjatywy, mające na celu przypomnienie wydarzeń z 1981 roku, szczególnie młodemu pokoleniu. Na akcję składają się: gry miejskie, spotkania edukacyjne młodzieży z członkami opozycji antykomunistycznej w PRL oraz historykami, a także inscenizacje historyczne. „Kultywowanie pamięci to nasz obowiązek” – mówiła w ubiegłym roku dziennikarka i była działaczka NZS Kinga Hałacińska, nawiązując do działaczy antykomunistycznej opozycji, członków „Solidarności”, ofiar stanu wojennego:

„Należy pokazać młodym ludziom, jak postępowali ich rówieśnicy w tamtym czasie” – mówił w ubiegłym roku wojewoda opolski Adrian Czubak, pytany o sposób na edukację dzisiejszych 20-latków:

Zgodnie z danymi Instytutu Pamięci Narodowej, podczas stanu wojennego zostało internowanych około 10 tysięcy ludzi, w tym niektóre osoby więcej niż raz. Tysiące ludzi było represjonowanych i wyrzuconych z pracy za udział w protestach, popieranie Solidarności czy przynależność do związku. Większość przywódców, działaczy związkowych i członków opozycji zostało internowanych, a później znalazło się w więzieniach. Ponadto, w wyniku wprowadzenia stanu wojennego blisko milion Polaków zostało zmuszonych do opuszczenia kraju – mówił w ubiegłym roku Prezes IPN Jarosław Szarek:

Stan wojenny został zawieszony przez Radę Państwa 31 grudnia 1982 roku, ze względu na zaplanowaną na następny rok wizytę papieża Jana Pawła II. Zwolniono wówczas półtora tysiąca internowanych, ale w więzieniach pozostało drugie tyle osób, a wśród nich – 11-tu czołowych działaczy „Solidarności” i KOR, którym władze PRL zmieniły status z internowanych na tymczasowo aresztowanych. Mieli oni stanąć przed sądem za podjęcie działań zmierzających do obalenia przemocą ustroju państwa.

Zniesienie stanu wojennego 22 lipca 1983 roku nie oznaczało zmiany polityki władz wobec opozycji. Znaczna część przepisów wprowadzonych po jego ogłoszeniu pozostała w mocy. Represje trwały do 1986 roku.

Paradoksalnie, stan wojenny, który w założeniach komunistycznych władz miał uratować socjalistyczny ustrój i porządek PRL, w rezultacie przyczynił się po kilku latach do jego upadku, pociągając za sobą rozpad Związku Radzieckiego.

Dopiero wiele lat po przemianach demokratycznych, w 2011 roku, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że dekrety wprowadzające stan wojenny były niezgodne z prawem. W wyniku przeciągających się postępowań sądowych odpowiedzialni za wprowadzenie stanu wojennego nie ponieśli żadnych konsekwencji. 13 grudnia obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Stanu Wojennego. Został uchwalony przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej w 2002 roku.


PRZECZYTAJ TAKŻE:

Kościół w Polsce wobec stanu wojennego

Po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego przez komunistyczne władze, 13 grudnia 1981 roku, Kościół jednoznacznie opowiedział się po stronie narodu. Poparł dążenia wolnościowe i stanął w obronie prześladowanych i więzionych. Oprócz opieki duszpasterskiej i modlitwy, podjął liczne działania. Były to interwencje u władz w sprawie zwolnienia internowanych, pomoc – zarówno duchowa, jak i materialna rodzinom i potrzebującym, a także wsparcie prawne.


Jan Paweł II wobec stanu wojennego

Wielką rolę w okresie stanu wojennego w Polsce odegrał Święty Jan Paweł II. Papież troszczył się o los ojczyzny i rodaków. Wielokrotnie zajmował krytyczne stanowisko wobec decyzji komunistycznych władz, apelując – także w listach do generała Jaruzelskiego – o zaprzestanie przemocy i powrót do dialogu ze społeczeństwem.


Stan wojenny – wspomnienia opozycjonistów

Byli to członkowie i współpracownicy Solidarności, działacze opozycji, przedstawiciele świata kultury i nauki, a także księża. Wyciągnięci nocą z domów, przewożeni do aresztów i więzień, nie wiedzieli co ich czeka. Ich bliscy dopiero po kilku dniach a nawet tygodniach dowiadywali się, gdzie się znajdują. Według danych IPN, w sumie w okresie stanu wojennego internowano około 10 tysięcy osób. Andrzej Gwiazda, jeden z twórców Solidarności i działacz opozycyjny w PRL, został wraz z innymi internowany w nocy z 12 na 13 grudnia:


Wspomnienia artystów ze stanu wojennego

Godzina milicyjna, wyłączone telefony, zmilitaryzowane radio i telewizja, wojsko i czołgi na ulicach, tak większość Polaków wspomina stan wojenny, wprowadzony w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku. Dla wszystkich był to wstrząs. Polacy w różny sposób wyrażali sprzeciw wobec komunistycznej władzy. Między innymi nosili niewielkie oporniki wpięte w klapę i wychodzili na spacery podczas emisji Dziennika Telewizyjnego. Niektórzy aktorzy i twórcy bojkotowali państwowe media, a życie artystyczne częściowo zeszło do podziemia. Wielu artystów występowało w prywatnych mieszkaniach, a także w salach parafialnych i w plenerze.

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku