°C

Polub Radio Zachód także na Facebooku!

Martwe ryby gniją w stawie w Łężycy. Zdaniem urzędników, staw… nie istnieje

fot. archiwum prywatne
 

Mieszkańcy Łężycy mają dość smrodu unoszącego się ze stawu mieszczącego się tuż przy jednej z dróg przechodzących przez wieś. O sprawie alarmowali urząd miasta, SANEPID i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Bez efektu. - Trwa spychanie sprawy na inne instytucje – twierdzą mieszkańcy.

Dziś nikt nie przyznaje się do feralnego stawu, z którego od kilku miesięcy unosi się odór z rozkładających się ryb i gnijących liści. Akwen nie był czyszczony od wielu lat i jak twierdzą mieszkańcy, teraz są tego skutki.

Pan Kazimierz Gabała próbował interweniować w urzędach, a nawet sam zaczął oczyszczać staw. Niestety, na niewiele się to zdało. Unoszący się fetor nadal zatruwa mieszkańcom życie:

Okazuje się, że taka sytuacja ma miejsce nie po raz pierwszy:

Dariusz Legutowski, radny dzielnicy Nowe Miasto interweniował w tej sprawie w kilku instytucjach i urzędzie miasta. Jednak oprócz wycięcia trzciny, nic więcej wokół stawu nie zrobiono. Radny zapowiada kolejne interwencje:

Udało nam się porozmawiać w tej sprawie z urzędnikami urzędu miasta Zielona Góra. Jak nas poinformowano, w ewidencji gruntów urzędu miasta Zielona Góra, na tym terenie nie istnieje żaden zbiornik wodny. Ale co ciekawe, mimo że w dokumentach nie ma tam akwenu, ktoś podjął wcześniej decyzję o wycięciu trzcin wokół stawu.

Więcej informacji w tej sprawie już wkrótce na rzg.pl

 

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka