°C

Rafał Zapadka: „Jest dobrze, ale nie najlepiej jest”

fot. Pixabay

Po wyborach walka o pokój w naszym biednym kraju przybierze rozmiary takie, że Piłsudski przewróci się w grobie i da się znowu usłyszeć jego słowa: „Rzeczpospolita to wielki burdel, konstytucja to prostytutka, a posłowie to ku…wy!” Złowróżbny podział na Polaków i renegatów tężeje i wyzwala śmierdzące dmuchy z coraz większym natężeniem. Targowica urządza się w senacie, chce mieć własną mównicę przez 24 h na dobę, czyli chce pełną paszczą bruździć, tumanić, przestraszać. „To właśnie Senat – zapowiedział wbrew konstytucji przewodniczący Schetyna – powinien kontrolować rząd, być miejscem prawdziwej legislacji i respektowania praw opozycji”. Nowy program totalnej opozycji na kolejne 4 lata nabiera niebezpiecznych kształtów.

Będzie tak samo jak do tej pory, tylko bardziej i więcej. Nieomal jest pewne, że w nowej kadencji znajdzie się szczególnie dużo parlamentarzystów zdolnych do wszystkiego i z pretensjami. Każdy z takich posłów czy senatorów będzie udowadniał z uporem lepszej sprawy, że „ma prawo wrzeszczeć, krzyczeć, ma prawo rzucać obelgi, ma prawo oszczercze pisać interpelacje, dotykające honoru innych, ma prawo i przywilej zachowywać się jak świnia i łajdak”. Będzie się działo, jak nie przymierzając w klubie go-go lub innej małpiarni.

Tak więc zanosi się, że będzie goło i wesoło. Nie wszystkim jednak jest do śmiechu. Na przykład kandydat PO do sejmu pan Jerzy Wierchowicz (przodujący w wyszkoleniu politycznym i bojowym, jakby był absolwentem elitarnego moskiewskiego kursu w ZSRR) musi w tych dniach przeżywać stupor reaktywny. Przed wyborami zdawało mu się, że i on, i PO wygrają wybory a „Wtedy – wieszczył – znikną PiS-owskie strachy, a ich polityczne zombie spoczną w politycznym grobie”. Nic mu z tego „życzenia śmierci” nie wyszło i po głosowaniu obudził się w Polsce nadal rządzonej przez PiS, czyli – jak obstaje – w „III Rzeszy”. Spełniło mu się to co przewidywał po Marszu Równości w Białymstoku: „Jeszcze tylko oni wygrają wybory i obudzimy się w III Rzeszy.”

Podobnie jak on skalibrowanych „estradowych i literackich” reprezentantów targowicy jest więcej. Wszyscy oni straszą faszyzmem. I co teraz biedni poczną, gdy suweren demokratycznie ogłosił werdykt, który porazić ich musiał? Będą mimo wszystko nadal żyli, pracowali, zarabiali w faszystowskim kraju, czy też wybiorą wolność i wyemigrują? Ale gdzie tam, trudno marzyć o tym. Renegaci będą lecieć dalej z nami. Póki co jest im w Polsce zupełnie dobrze.

Rafał Zapadka

fot. Pixabay

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka