°C

Kampania z cysterną w tle

 

Kolejny przedwyborczy akcent w lubuskiej kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Do Lubuskiego przyjechała tzw. cysterna wstydu rządów PO-PSL. Politycy rządzącej partii przypominają grzechy poprzedników i straty, jakie poniósł budżet państwa, z tytułu działalności mafii paliwowych.

Spotkanie z dziennikarzami i działaczami PiS zorganizowano przy trasie S3 na jednym z MOP-ów. Konferencję prasową rozpoczął Marek Ast, który wyliczał straty związane z nieudolnością w ściganiu paliwowych przestępców:

Wojewoda Władysław Dajczak wyliczał z kolei, na co w Lubuskiem można byłoby przeznaczyć środki, które wyparowały z polskiego budżetu:

 Wystąpieniom polityków PiS przy „cysternie wstydu” przyglądali się również podróżni. Niektórzy z nich podchodzili bliżej i robili sobie przy niej zdjęcia:

Po zakończeniu politycznego happeningu cysterna ruszyła w dalszą drogę, wzbudzając zainteresowanie kierujących na trasie S3.

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku