°C

Tatry: nadal nie ma kontaktu z poszukiwanymi grotołazami

foto: PAP/Grzegorz Momot
 

Ratownicy, którzy poszukują dwóch grotołazów w Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatach, nadal nie mają kontaktu z poszukiwanymi – powiedział w poniedziałek rano ratownik dyżurny TOPR Krzysztof Długopolski.

Przed godz. 7 rano z zakopiańskiego lądowiska wystartował śmigłowiec Sokół, aby zabrać kilku ratowników, którzy wyszli z jaskini. Na powierzchnię miał także wyjść jeden z grotołazów, który pomagał ratownikom dotrzeć do swoich uwięzionych kolegów. W rejonie działań cały czas trwają poszukiwania. W nocy poszukiwania prowadziło łącznie 26 ratowników w tym TOPR, słowaccy ratownicy górscy, grupa specjalistyczna ratownictwa wysokościowego z PSP w Krakowie i ratownicy górniczy.

Ratownicy górniczy z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu, którzy biorą udział w akcji, mają użyć specjalistycznej kamery wideoendoskopowej. Ten sprzęt ma pomóc w penetrowaniu wąskich przestrzeni na odległość do 15 metrów.

Dwaj poszukiwani grotołazi weszli do Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach wraz z czterema towarzyszami w czwartek. Dwóch z nich zostało odciętych przez wodę, która zalała część korytarza w tzw. Przemkowych Partiach. Ostatni kontakt głosowy ze swoimi towarzyszami poszukiwani mieli w sobotę około godz. 2 w nocy. Ratownicy zostali powiadomieni o kłopotach w sobotę późnym popołudniem.

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka

Polub naszą stronę na Facebooku