°C

Kierowca autokaru stanie przed sądem

Fot. YouTube/TV Regionalna pl
 

O nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym oskarżyła prokuratura kierowcę autobusu, który w grudniu wywrócił się na drodze krajowej nr 3 w Polkowicach. Zginęła wówczas jedna osoba, a 25 zostało rannych.

Autobus wiózł grupę podopiecznych ze Środowiskowych Domów Pomocy Społecznej w Międzyrzeczu oraz Pszczewie. Wycieczka wracała z wrocławskiego jarmarku bożonarodzeniowego.

Z ustaleń prokuratury wynika, że kierowca zjeżdżając za Polkowicami z dwupasmowej jezdni na zakręcie, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na pobocze. Autobus przewrócił się. W śledztwie ustalono, że na odcinku drogi, na którym doszło do wypadku obowiązywały ograniczenia – najpierw do 70, a później do 50 kilometrów na godzinę. Tymczasem oskarżony jechał tam ponad 100 kilometrów na godzinę.

Prokurator zarzucił mu, że umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym przekraczając dopuszczalną prędkość, nie obserwując dostatecznie drogi, czym spowodował wypadek.
Kierowca nie przyznał się do zarzutu. Kwestionował w nich m.in. odczyt tachografu. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka