°C

Stelmet bez zwycięstwa w Toruniu

fot. PAP/Tytus Żmijewski
 

Koszykarze Stelmetu Enei BC Zielona Góra znów przegrali z Polskim Cukrem w Toruniu, tym razem 67:81 w drugim meczu półfinałowym Energa Basket Ligi. O porażce w niedzielę zadecydowała fatalna czwarta kwarta w wykonaniu zielonogórzan. W rywalizacji do trzech zwycięstw jest zatem 2:0 dla torunian.

Początek meczu był wyrównany. Jednak od stanu 2:2 to gospodarze zdobyli kilka punktów pod rząd. Było już 7:2 dla Polskiego Curku, a potrem Stelmet trochę podgonił. Po ponad sześć i pół minutach rywalizacji zielonogórzanie przegrywali 8:11, a niedługo później 10:13. Potem trzy rzuty wolne trafił Michael Umeh, następnie dorzucił jeszcze celne trafienie za dwa punkty i torunianie prowadzili już 18:10. Szybko odpowiedział Markel Starks, jednak po chwili znów dał o sobie znać Umeh. Było już 21:12 dla Polskiego Cukru. Wtedy dwa celne i ważne rzuty trafił Quinton Hosley (w tym drugi za trzy punkty). Potem jeszcze tylko dwa wolne trafił Damian Kulig i torunianie prowadzili po pierwszej kwarcie 23:17.

Druga kwarta to ponowna „ucieczka” Polskiego Cukru. Po 12 min gospodarze prowadzili 30:20, a po 14 min – 36:26. Przewaga miejscowych oscylowała w granicach dziesięciu punktów. Po upływie 17 min rywalizacji torunianie wygrywali 40:32. Potem dwa punkty dla Stelmetu zdobył Michał Sokołowski, a następnie celnie za trzy trafił Łukasz Koszarek. Stelmet przegrywał już tylko 35:40. Na niecałą minutę do zakończenia pierwszej połowy zielonogórzanie także tracili pięć „oczek” do gospodarzy – 38:43. Takim właśnie wynikiem zakończyła się druga kwarta (wygrana przez Stelmet 21:20) i jednocześnie pierwsza część tego pojedynku.

Od początku trzeciej kwarty Stelmet zaczął gonić. Po 21 min rywalizacji zielonogórzanie przegrywali już tylko 40:43. Potem odpowiedział Polski Cukier, ale nasi znów podgonili. Po celnym rzucie Starksa torunianie prowadzili 47:44. Miejscowi znów uderzyli, ale goście walczyli i doszli Polski Cukier już na dwa oczka! W 26 min Stelmet przegrywał w Toruniu, ale tylko 50:52. Potem było jeszcze lepiej, bo zielonogórzanie doprowadzili do remisu – po 52. Gospodarze pudłowali, a nasi zaczęli się bić i to już na poważnie. Niedługo później było 54:54, a po dwóch celnych wolnych wykonanych przez Krzysztofa Sulimę miejscowi wyszli na 56:54. Wtedy odpowiedział Koszarek i to celną trójką! Stelmet wyszedł na prowadzenie – 57:56, a trzecia kwarta zakończyła się wygraną zielonogórskiej drużyny – 21:15. W meczu Stelmet prowadził 59:58. Było dobrze!

Torunianie szybko odzyskali prowadzenie w czwartej kwarcie. To był fatalna część meczu w wykonaniu Stelmetu. Po 31 min rywalizacji było jeszcze tylko 62:61 dla Polskiego Cukru, ale potem miejscowi zaczęli zielonogórzanom odjeżdżać. W 34 min gospodarze prowadzili 69:61. Ludzie trenera Igora Jovovicia mieli problemy ze zdobywaniem punktów, nie bronili tak dobrze i nie byli w stanie już dogonić torunian. Kiedy Umeh trafił za trzy, to na dwie minuty do końca tego spotkania zrobiło się już 76:64 dla Polskiego Cukru. Zwycięstwo miejscowych było już na wyciągnięcie ręki. Ostatecznie torunianie zwyciężyli 81:67.

Drugi mecz półfinałowy: Polski Cukier Toruń – Stelmet Enea BC Zielona Góra 81:67 (23:17, 20:21, 15:21, 23:8).

Stan rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) 2-0 dla Polskiego Cukru. Kolejny mecz w środę w Zielonej Górze o 17.45.

Polski Cukier Toruń: Michael Umeh 18, Cheikh Mbodj 12, Aaron Cel 11, Krzysztof Sulima 11, Karol Gruszecki 5, Tomasz Śnieg 5, Łukasz Wiśniewski 5, Bartosz Diduszko 5, Rob Lowery 5, Damian Kulig 4.

Stelmet Enea BC Zielona Góra: Markel Starks 21, Quinton Hosley 14, Łukasz Koszarek 10, Darko Planinic 10, Michał Sokołowski 6, Adam Hrycaniuk 4, Zeljko Sakic 2, Przemysław Zamojski 0, Gabe DeVoe 0.

Komentuj odpowiedzialnie! Odnoś się do treści informacji, nie obrażaj rozmówców, nie używaj słów niecenzuralnych. Rozgłośnia zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy naruszających te zasady. Administratorem Twoich komentarzy jest Facebook, który może stosować do nich także "Zasady społeczności Facebooka".

W trosce o bezpieczeństwo użytkowników, komentarze zawierające linki nie są publikowane.



Skomentuj przez Facebooka