Felieton polityczny: bycie Polakiem

17:45

17 listopada 2017

Felieton polityczny: Landsberg an der Warthe

17:50

3 listopada 2017

Felieton polityczny: Ksawery

17:47

27 października 2017

Rekonstrukcja

11:50

25 października 2017

Felieton polityczny: dopłaty do fasolowej

17:55

20 października 2017

Na moim kawalątku roli, jaką dzięki przyjacielowi przysposobiłem rolniczo za jego stajenką w Bytnicy, posiałem fasolę. Tak zwanego Jasia. Jako rolniczy dyletant posiałem, jak mówią Poznaniacy, dwie rajki. Efekt był mało spektakularny, bo z 30 wysianych nasionek wyrosły 3 krzaczki. Wbiłem u ich podstawy stosowne patyki, aby się gadzina wiła i czekałem zbiorów. Przyszła a moja fasola dała plon wystarczający na jeden, niezbyt duży, garnek fasolowej. Jedni powiedzą kiepsko, ale ja włączyłem kalkulator. No bo powiedzcie sami z trzech ziarenek, wyrosły trzy krzaczki, a na każdym krzaczku mała garstka ziarenek. Rachunkowo zysk 30-50 krotny. I zacząłem zastanawiać się na rolnictwem.

Czytaj dalej Felieton polityczny: dopłaty do fasolowej

Felieton polityczny: Katalonia

17:45

13 października 2017

Historia jako pedagog ponosi klęskę za klęską. Ludzie niczego z niej nie chcą się nauczyć. Mimo to warto sięgnąć do jej niedocenianych nauk, płynących z historycznych doświadczeń. Polska i Litwa w czasach przedjagiellońskich, jak to pomiędzy sąsiadami, miały częste i poważne sąsiedzkie utarczki. Równocześnie Litwa miała na karku moskiewskich Mongołów, którzy jeszcze nie mieli w planach być Rosją, a Polska Węgrów, Czechów i niemieckich książąt żrących się między sobą, ale jednoczących się w nienawiści do Słowian w tysiącletnim drang nach osten. Wspólnym wrogiem byli Krzyżacy, bandyci udający rycerzy i chrześcijan. I ten wspólny wróg okazał się ważniejszy od sąsiedzkich swarów. Litwa i Polska połączyły się w jeden państwowy organizm, a ochrzczony w trybie pilnym, Litwin Jogajło, został założycielem dynastii – Władysławem Jagiełłą. W efekcie tej jedności, teutońska buta została pod Grunwaldem ustawiona do pionu. Trzeba też nadmienić, że wtedy nikomu jeszcze nie śniło się wymyślać jakobińskiej demokracji i pisać konstytucji. Żyło się jakoś bez tych wynalazków.

Czytaj dalej Felieton polityczny: Katalonia

Felieton polityczny: Duma prezydenta

17:45

6 października 2017

Na zdjęciu uśmiechnięty prezydent miasta. W garniturze i ślicznym wrzosowym krawacie. Duma bije z jego oblicza. Dumę dopełniają o inteligencję okulary. W tle konstrukcje budowy przyszłego magazynu. Podpis pod zdjęciem, które ma być przejawem tryumfu rozumu nad materią, głosi, że „samo wybudowanie hal, będzie kosztować 150 mln zł”. Tekst zapowiada utworzenie kilkuset miejsc pracy. Wszystko to dzieje się na terenie Lubuskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego.

Czytaj dalej Felieton polityczny: Duma prezydenta

Felieton polityczny: AfD

17:50

29 września 2017

Wybory parlamentarne w Niemczech zakończyły się klęską dwóch największych partii rządzących. Alternatywa dla Niemiec, dotychczas partia niszowa, stała się trzecią siłą w Bundestagu osiągając 13 % poparcia. No i zaczął się jakże znany z Polski i USA hejt. Establishment, przekonany, że można w nieskończoność oszukiwać społeczeństwo nie umie zderzyć się z prawdą. Teraz stara się zdyskredytować AfD, w jakże znanym nam stylu.

Czytaj dalej Felieton polityczny: AfD

Felieton polityczny: Krzywdy

17:45

22 września 2017

Każde porządne imperium musi mieć swoje siły interwencyjne zdolne do jego obrony. A ponieważ celem imperium jest gospodarcza eksploatacja kolonii, imperium rzadko ucieka się do rozwiązywania konfliktów za pomocą zbrojnej interwencji. Imperium raczej organizuje wojny konkurentom. Kiedy imperium słabnie i nie ma kasy na zbrojne prężenie muskułów, pojawiają się tajne siły specjalne do usuwania wrogów imperium. O tym właśnie jest książka Vincenta Nouzille Zabójcy w imię republiki. Republiki francuskiej, dla ścisłości.

Czytaj dalej Felieton polityczny: Krzywdy

Felieton polityczny: Wrzesień

17:45

15 września 2017

Wrzesień od lat jest miesiącem refleksji o ostatniej wojnie światowej. Latami Niemcy w 1939 roku napadali na Polskę. I zawsze, jak pamiętam byli to nie ci Niemcy, z którymi się aktualnie przyjaźniliśmy. Adenauer ubrany był w płaszcz krzyżacki, a Walter Ulbricht był zaprzysięgłym wrogiem złych Niemców, nazywanych wówczas hitlerowcami. Na licznych pomnikach z czasów przyjaźni do dobrych Niemców z NRD, katami Polaków byli hitlerowcy.

Czytaj dalej Felieton polityczny: Wrzesień