Stelmet przegrywa z Czechami z Nymburka i maleją szanse mistrzów Polski na awans (galeria)

20:19

6 grudnia 2017

Jacek Białogłowy

kierownik działu sportowego  +48 68 4555 527

Stelmet BC Zielona Góra przegrał w hali CRS Z CEZ Nymburk mecz nr 7 w Lidze Mistrzów FIBA. Po fatalnej I połowie mistrzowie Polski odrodzili się w drugiej, ale popełnili za dużo błędów i przegrali. Po I części rozgrywek grupowych mają bilans 2-5 i zmalały i szanse na wyjście z grupy. 

Pierwsza kwarta to na dzień dobry straty Stelmetu, słaba obrona mistrzów Polski, twarda fizycznie ekipa z Nymburka i wysoka skuteczność Czechów. Stelmet nie mógł sobie z nimi zupełnie poradzić. Przyjezdni rzucali z niemal każdej pozycji przy czym Stelmet momentami niemal im nie przeszkadzał. Skuteczność CEZu w tych warunkach w I kwarcie wyniosła niesamowite 65 procent! Zespół z Nymburka prowadził od początku, w pewnym momencie nawet 11 punktami 28-17. Po 10 minutach Czesi wygrywali 30-23.

Druga kwarta niewiele zmieniła. U Czechów rządzili Hruban, Benda i Bohacik, który był w tej części meczu bezbłędny. W 15 minucie Czesi uciekli już na 17 punktów! Trybuny zszokowane patrzyły na niemoc Stelmetu i dobrą grę rywali. W końcu nasi trochę się obudzili. Po akcjach Dragicevića i dwóch trójkach Geceviciusa Stelmet zszedł na 38-47. Jeszcze Kelati trafił za trzy i wydawało się, że Czesi są do ugryzienia. Ale ci utrzymali spokojne prowadzenie do przerwy. CEZ wygrywał po 20 minutach 55-45. Skuteczność Czechów – wciąż genialna – 63,6 procent!!!

W 21 minucie Czesi prowadzili 12 punktami i wtedy Stelmet zaczął grać twardo. W końcu! Trafił Moore, przechwyt zaliczył Koszarek, który skończył kontrę 2 punktami, potem dorzucił trójkę i nagle zrobiło się 53-57. To była najniższa strata Stelmetu od wielu minut. A za chwilę jeszcze świetne akcje Dragicevića, trójka Geceviciusa i przewaga Czechów spadła do 1 punktu. W 25 minucie prowadzili oni tylko 62-61. Hala szalała!!! Końcówka to wyrównana, nerwowa gra i na koniec 3 kwarty wynik brzmiał 71-67.

Zapowiadał się dramat w IV kwarcie. Początek tej kwarty to jednak znów lepsi Czesi. Stelmet pobłądził kilka razy w ataku. Na ławce siedział Dragicevica, który miał 4 faule i bardzo go brakowało. Goście uciekli szybko na 76-68. I właściwie od tego momentu Stelmet próbował jeszcze coś zmienić, ale Czesi już na to nie pozwolili. Mieli odpowiedź na każde trafienie mistrzów Polski i dowieźli wygraną do końca. Czesi uciekli Stelmetowi w tabeli – oni mają bilans 4-3.

fot. PAP/Lech Muszyński

Dodaj komentarz