Kolejna porażka Stelmetu BC w PLK! (galeria)

19:56

21 października 2017

Jacek Białogłowy

kierownik działu sportowego  +48 68 4555 527

Stelmet BC Zielona Góra przegrał w Dąbrowie Górniczej z miejscowym MKSem 83-86. To trzeci porażka z rzędu mistrzów kraju w PLK.

Pierwsza kwarta to początkowo przysłowiowe badanie sił. I tak do stanu 7-6 – od tego momentu, od 4 minuty mieliśmy 120 sekund mocnego uderzenia mistrzów kraju. Świetna obrona, trafienia Savovića oraz Moore’a i Kelatiego za trzy, run 8-0 i Stelmet prowadził 14-7!!! Po czasie dla trenera Jacka Winnickiego Dąbrowianie stracili piłkę, Armani Moore zapakował ją do kosza i Stelmet prowadził nawet w 8 minucie 16-7.

Potem jednak coś się popsuło w grze drużyny Artura Gronka. Problemy w ataku, do tego błędy w obronie i gospodarze szybko dogonili mistrzów Polski. Dwie kolejne minuty to zryw MKSu 15-6! Po 10 minutach wynik meczu 22-22.

Zanim zaczęła się II kwarta mieliśmy kilka minut przerwy z powodu…kontuzji sędziego. Miejscowi fizjoterapeuci próbowali „postawić go na nogi”. Udało się mniej więcej po 8 minutach, Kwarta zaczęła się od szaleństw Jamesa Florence’a. Szaleństw w pozytywnym tego słowa znaczeniu. W niecałe 6 minut Flo zdobył 12 oczek wykonując m.in akcje 3+1! Stelmet odskoczył w 16 minucie na 41-32 i…ponownie, podobnie, jak w I połowie nie potrafił utrzymać przewagi. Dąbrowa pociągnęła 8-0 i mistrz prowadził ledwie 41-40. Na za dużo Stelmet pozwalał zwłaszcza DJ Sheltonowi, który do przerwy zdobył 14 punktów.

Po 20 minutach wynik brzmiał 47-44, dla Stelmetu BC.

W III kwarcie zanotowano remis 20-20. Mecz był wyrównany, oba zespoły dobre akcje przeplatały błędami. Przed decydującymi 10 minutami wyglądało na to, że spotkanie do końca będzie emocjonujące. Wynik – 67:64 dla Stelmetu.

Początek czwartej kwarty szokujący – Stelmetowi przestał wychodzić niemal wszystko Po 3 mintuach i 24 sekundach i akcjach ex-Stelmetowca Kucharka MKS wyszedł na prowadzenie 76-69!!! Ten okres to 12-2 dla gospodarzy. Stelmet cierpiał. Ale walczył. Teraz mistrzowie zdobywają 8 punktów, MKS tylko 2. Schodzimy na 1 oczko straty. 3:30 do końca, 78-77 dla Dąbrowy. Trener gospodarzy bierze czas. Stelmet jednak wychodzi na prowadzenie 83-81. 1:10 do końca, Stelmet błądzi w końcówce jak we mgle, Dambrauskas rzuca 5 ostatnich punktów, jeszcze w ostatniej sekundzie Kelati pudłuje za trzy i gospodarze wygrywają. 86-83.

PAP/Andrzej Grygiel

Dodaj komentarz