I znów na wyjeździe klapa! Stelmet przegrał w Ostendzie

22:14

7 listopada 2017

Jacek Białogłowy

kierownik działu sportowego  +48 68 4555 527

Stelmet BC ZGóra po dramacie przegrał 78-82 z BC Ostendą w Lidze Mistrzów FIBA. Emocji było natomiast dziś co niemiara. Znów jednak skończyło się na wyjeździe źle…

Pierwsza kwarta była wyrównana z lekką, minimalną przewagą punktową miejscowych. W 4 minucie Ostenda prowadziła 8-7. Wtedy trafił świetny w I kwarcie Dragicević i Stelmet wyszedł na prowadzenie 9-8. Potem było jeszcze 11-8 po trafieniu Mokrosa, ale Belgowie z powrotem wrócili na prowadzenie i nie oddali go już do końca I kwarty. A w tej kwarcie chyba trochę zaskoczyli Stelmet dobrze trafianymi trójkami podczas gdy wydawało się, że rządzić będą olbrzymi Myers i Jekiri. Po 10 minutach było 23-22 dla gospodarzy. U nas punktowo rządzili Vlado i Moore, który miał 8 punktów na koncie.

II kwarta rozpoczęła się od agresywnej gry Stelmetu na desce rywala, po dobrym wejściu Mokrosa, która co rusz zbierał piłki po niecelnych rzutach kolegów Stelmet wyszedł na prowadzenie 26-23. Potem Stelmet wydawał się pewniejszy i kilka razy prowadził minimalnie 1-2 punktami, ale potrafił też zgubić piłkę(Zamojski) czy popełnić błąd kroków(Matczak). Mistrzowie Polski jednak nie oddawali pola. Końcowe akcje to jednak koszmar. Stelmet prowadził 34-32, dał trafić trójkę Fielerowi i trener Gronek wziął czas. Było 35-32 dla miejscowych. Po tym czasie…Stelmet zagrał najgorzej w meczu. Najpierw był niecelny rzut, potem Jekiri przekozłował cały parkiet i wsadził piłkę do kosza, a za chwilę Moore i Florence nie dogadali się przy wyprowadzaniu piłki i…podali w ręce Jekiriemu. Ten oddał do Salumu, a ten trafił za trzy. A więc Stelmet przegrał minutę z haczykiem….0-8!!!! I po tej samobójczej serii do przerwy było 40-32 dla BC Ostendy. Zatrważające było to, jak Stelmet zakończył połowę, ale też statystyka rzutów za trzy. Mistrz kraju trafił 1 rzut na 13 prób!!! A to przecież jedna z głównych broni zielonogórzan! Po 4 pudła zaliczyli Florence i Moore.

III kwarta niby zaczęła się dobrze, ale po krótkim czasie Stelmet się posypał. Po technicznym Koszarka, który wściekły krzyczał na sędziego gospodarze trafili kilka punktów i prowadzili 58-43. Szybko to jednak udało się skeić. Teraz nasza ekipa stanęła twardo w obronie, zaliczyła run 14-0!!! Po 30 minutach tylko 59=57 dla Belgów.

W 4 kwarcie trwał pościg Stelmetu. Po zrywie 20-3 Stelmet prowadził 62-61. Wystarczyło iść za ciosem. Ale znów nastąpił dół. Przestój, run 0-8, w końcówce sprawy w swoje ręce wziął legendarny w Ostendzie Dusan Djordjevic i Belgowie w końcu wygrali. Stelmetowi zabrakło dziś wielu rzeczy, ale w końcówce spokoju i trójek.

Dodaj komentarz