Kobieto czy jesteś solidarna? Na to pytanie odpowiadały uczestniczki Lubuskiego Kongresu Kobiet

13:35

14 października 2017

Karolina Kamińska

dziennikarka działu informacji   +48 68 4555 522

W Zielonej Górze już po raz  dziewiąty zorganizowany został  Lubuski Kongres Kobiet. W sali Urzędu Marszałkowskiego spotkały się dziś setki pań. Jednym z głównych punktów programu była debata pt. „Kobiety solidarne w działaniu”. To temat przewodni kongresu.
Marszałek Elżbieta Anna Polak mówi, że kobiety coraz odważniej sięgają po swoje marzenia, odnoszą sukcesy i głośno argumentują swoje potrzeby.


Jedną z prelegentek w debacie była projektantka Ewa Minge, która podkreśla, że kobieta spełniona nie musi z nikim rywalizować.

Ambasadorką województwa lubuskiego jest aktorka Joanna Brodzik, która podkreśla, że takie spotkania są bardzo potrzebne.

 


Na kongres przyjechały m.in mieszkanki Trzebnicy. Jak mówią, nad kobiecą solidarnością i wsparciem trzeba jeszcze popracować.

– Niskie wynagrodzenia dla kobiet i problem szklanych sufitów – to zdaniem części uczestniczek Lubuskiego Kongresu Kobiet ważne kwestie do rozwiązania w najbliższym czasie.Urszula Giercarz, organizatorka spotkań dla kobiet „Lubuszanki”, które cyklicznie odbywają się w Zielonej Górze, mówi, że panie zbyt rzadko zajmują kierownicze stanowiska. – Szklany sufit nadal funkcjonuje w korporacjach i firmach – dodaje rozmówczyni Radia Zachód.


Zielonogórska radczyni Anna Giercarz dodaje, że zawody kobiece są bardzo potrzebne.

Zdaniem szefowej zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku Zofii Banaszak należy także pamiętać o potrzebach seniorek. Tu priorytetem, niezmiennie od lat, pozostaje kwestia zdrowia i świadomości zdrowotnej Lubuszanek.

W holu Urzędu Marszałkowskiego wygospodarowano również strefę artystyczną. Chętne osoby, przy wsparciu artystki Sylwii Gromadzkiej, mogły wykonać autorskie torby.

Lubuski Kongres Kobiet zakończy spektakl „Di, Viv i Rose”. Przedstawienie opowiada historię trzech przyjaciółek. W rolach głównych występują: Joanna Brodzik, Małgorzata Lipmann i Daria Widawska.

 

Dodaj komentarz