Wyparowało pół miliona z wrzutni banku. Złodzieja nie złapano. Czy tak samo będzie z wysadzeniem bankomatu?

11:36

11 stycznia 2017

Marcin Sasim

Dziennikarz Radia Gorzów. E-mail: m.sasim@radiogorzow.pl. Tel. 95-725-82-61. Z Radiem Gorzów związany od lipca 2009 roku.

Czy gorzowskiej policji uda się złapać złodzieja lub złodziei, którzy wysadzili bankomat przy ul. Piłsudskiego? Mundurowi informują, że prowadzą śledztwo w tej sprawie, ale powinni się spieszyć, bo kolejny bankomat w Lubuskiem został wysadzony i zabrane zostały z urządzenia pieniądze. Stało się to dziś w nocy w Lesznie Górnym w powiecie żagańskim. Czy odpowiadają za to te same osoby? Tego gorzowscy śledczy nie wykluczają. Specjaliści z Gorzowa byli Lesznie Górnym, aby dokładnie zbadać sprawę i pomóc. Co ustalono? To objęte jest tajemnicą. Wiadomo, ze bankomat też wysadzono.

Przypomnijmy, w Gorzowie w piątek 30 grudnia po wysadzeniu bankomatu przy Netto złodzieje zabrali dwie kasetki z pieniędzmi. Policja od razu po zgłoszeniu zajęła się sprawą. Mówi Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie:

Portal gorzowianin.com informuje, że dotarł do szczegółów postępowania. Według dziennikarzy portalu z bankomatu w Gorzowie skradziono 190 tys. zł. Złodzieje mieli dokładnie zaplanować akcję. Wybrali bankomat w miejscu, gdzie jest mało kamer, a kamerę zamontowaną w bankomacie zakleili. Do wysadzenia urządzenia mieli użyć gazu. Gorzowska policja nie chce odnieść się do tych doniesień:

Tego typu przestępstwa mogą być ciężkie do rozwikłania, a sprawcy mogą pozostać nieuchwytni. Tak jest z kradzieżą pół miliona złotych z wrzutni banku PKO BP przy ul. Górczyńskiej w Gorzowie. Do kradzieży doszło w 2014 roku, krótko przed świętami Bożego Narodzenia. Były to pieniądze z wpłat pochodzących od lokalnych przedsiębiorców. Z ustaleń wynika, że najprawdopodobniej kradzieży dokonał mężczyzna. Znając kody, najpierw dokonał wejścia do pomieszczenia, w którym są pieniądze, a później do wrzutni. Złodziej był zamaskowany. Niestety nie udało się go złapać. Prokuratura umorzyła postępowanie. Mówi Roman Witkowski z gorzowskiej prokuratury:

Za kradzież z włamaniem grozi dziesięć lat więzienia.

Dodaj komentarz