Spotkanie z Jadwigą Chruściel – córką gen. Antoniego Chruściela

20:38

17 października 2017

Polska Agencja Prasowa

W Muzeum Powstania Warszawskiego odbyło się we wtorek spotkanie z córką Antoniego Chruściela ps. Monter – Jadwigą Chruściel . Córka komendanta Okręgu Warszawskiego AK w Powstaniu była łączniczką sztabu I Obwodu AK Śródmieście.

„Ojciec przed wybuchem wojny doszedł do stopnia dowódcy pułku w Brześciu nad Bugiem” – przypomniała we wtorek w Muzeum Powstania Warszawskiego w trakcie spotkania z cyklu „Powstańcze wspomnienia” Jadwiga Chruściel ps. Kozaczek, córka dowódcy Powstania Warszawskiego gen. Antoniego Chruściela ps. Monter. Jak wyjaśniła, już w marcu 1939 r. jej ojciec z pułkiem zostali przeniesieni do obrony zachodniej granicy Polski.

Wspominając czasy okupacji Jadwiga Chruściel przypomniała, że wraz z matką i siostrą, przepłynęły łodzią „zieloną granicę” na Bugu, by przedostać się na tereny Polski okupowanej przez Niemców. „Na drugim brzegu czekał już na nas ojciec” – mówiła. Dodała: „I razem z nim dotarłyśmy do naszego domu w Rembertowie”.

Relacjonując swoje wspomnienia z okresu okupacji przypomniała, że Antoni Chruściel bardzo szybko nawiązał kontakty z podziemiem i włączył się w prace Związku Walki Zbrojnej. „Z uwagi na konspirację ojca myśmy się stale ukrywali, tzn. stale zmienialiśmy mieszkania i dokumenty” – opowiadała Jadwiga Chruściel.

Przypomniała, że wybuch Powstania Warszawskiego zastał ją i jej rodzinę w mieszkaniu przy pl. Grzybowskim oraz, że „ojciec nic nie powiedział nam wychodząc z domu”. Jej najmocniejszym wspomnieniem z pierwszych dni Powstania był widok „ludzi z sąsiedztwa, którzy wyrywali płyty chodnikowe i od razu zabrali się do robienia zatorów i barykad”.

Jadwiga Chruściel nie pamiętała dokładnie okoliczności, w jakich przedostała się do Śródmieścia – do gmachu banku PKO, gdzie mieścił się sztab jej ojca Antoniego Chruściela ps. Monter. Jako łączniczka ukrywała się w piwnicach sztabu, by na polecenie władz wojskowych „biegać z grupką chłopców do gaszenia pożarów lub wyciągać kogoś z gruzów”. „Ciągle przybywały nowe przejścia wykopywane pod ulicami. Pamiętam też, że było polecenie władz powstańczych, żeby ludzie wieczorami wychodzili na powierzchnię i spotykali się razem przy kapliczkach. Bo Warszawa była wtedy pełna kapliczek” – wspominała.

Zapytana o aprowizację podczas Powstania Warszawskiego Jadwiga Chruściel odparła: „Coś tam pitraszono. W każdym razie nikt nie umarł z głodu”. „Wiem, że ojciec się bardzo starał, żeby zapewnić mleko dla dzieci. Bardzo o to dbał, bo przecież nikt nie myślał, że Powstanie będzie tyle trwało” – dodała.

Jadwiga Chruściel (ps. Kozaczek) ur. się 25 czerwca 1928 r. w Stryju. Jest córką gen. Antoniego Chruściela ps. Monter – komendanta Okręgu Warszawskiego AK i dowódcy Powstania Warszawskiego). Podczas Powstania służyła w stopniu strzelca jako łączniczka sztabu I Obwodu AK „Radwan” w Śródmieściu.

Po upadku Powstania Jadwiga Chruściel dostała się do niewoli i jako jedna z najmłodszych uczestniczek walk została umieszczona w obozie jenieckim Stalag XI B Fallingbostel, a następnie w Oflagu IX C Molsdorf. Po wyzwoleniu obozu jenieckiego przez wojska amerykańskie trafiła do ośrodka werbującego do polskiej marynarki (Pomocnicza Morska Służba Kobiet). Przez Francję i Anglię przedostała się do Szkocji, gdzie podczas nauki w gimnazjum poznała idee harcerstwa. W 1947 r. złożyła przyrzeczenie. Po przeprowadzce do Londynu prowadziła drużynę wędrowniczek „Jantar”, a w 1951 r. objęła funkcję Hufcowej Hufca „Bałtyk”.

W 1956 r. wraz z ojcem i rodziną wyemigrowała do USA. W Stanach Zjednoczonych włączyła się do pracy harcerskiej prowadząc przez 3 lata Hufiec „Podhale” w Nowym Jorku. W okresie 1969-73 była dwukrotnie wybrana Komendantką Chorągwi. Opracowała i wydała szereg podręczników z zakresu wychowania harcerskiego młodzieży, m.in.: „Co drużynowa zuchów powinna wiedzieć”, „Wędrowniczki”, „Jak prowadzić drużynę harcerek”, „Sprawności Harcerek”, „Tropicielka”. Od 1962 r. mieszkała w Nowym Jorku. Kilka lat temu powróciła na stałe do Polski.

Dodaj komentarz