Sondaże, sondaże

17:15

4 września 2010

Karolina Kamińska

dziennikarka działu informacji   +48 68 4555 522

Gdyby wybory do Sejmu odbywały się w ten weekend, to na Platformę Obywatelską głosowałoby 41 procent Polaków, na Prawo i Sprawiedliwość 28, 4 procent. Sojusz Lewicy Demokratycznej uzyskałby 13 i pół procent głosów.

W Sejmie znaleźliby się też politycy Polskiego Stronjictwa Ludowego z poparciem 5, 4 procent. Frekwencja wyniosłaby 56 procent. Tak wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego na zlecenie Polskiego Radia przez Instytut Badania Opinii Homo Homini. Prezes Instytutu Marcin Duma zwraca uwagę, że w porównaniu z badaniem sprzed tygodnia, nieznaczny ale zauważalny spadek poparcia, odnotowały dwie główne partie: PO – straciła 2 procent, a  PiS-owi ubyło półtora procent zwolenników.
Spadek notowań Platformy to, zdaniem Marcina Dumy, efekt zapowiedzi podwyższenia podaktów oraz wewnętrzne tarcia, spowodowane działalnością Janusza Palikota, który ciągnie część Platformy na lewą stronę sceny politycznej. Marcin Duma nie wiązałby spadku notowań Prawa i Sprawiedliwości z – jak to określił – rewoltą eurodeputowanego Marka Migalskiego.
Od zeszłego tygodnia nie zmieniły się notowania SLD i PSL. Marcin Duma zwraca uwagę, że Ludowcy drugi tydzień z rzędu uzyskali poparcie pozwalające wprowadzić im posłów do parlamentu, co może cieszyć liderów PSL. Duma dodaje też, że mija już czas konsolidacji elektoratów wokół dwóch partii – PO i PiS – a do głosu dochodzą teraz zwolennicy Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Poparcie dla SLD na poziomie 13 procent to wyzwanie dla jego liderów – uważa Marcin Duma. Dodaje, że kierownictwo Sojuszu musi znaleźć pomysł na wyjście ponad tę barierę.
Sondaż przeprowadzono na grupie 1100 osób, reprezentatywnej dla ogółu Polaków. Błąd opracowania wynosi 3 procent, a poziom ufności 0, 95.

Dodaj komentarz