Rocznica katastrofy CASY

10:30

23 stycznia 2011

Karolina Kamińska

dziennikarka działu informacji   +48 68 4555 522

Mija 3. rocznica katastrofy wojskowego samolotu CASA pod Mirosławcem w Zachodniopomorskiem. Zginęło wówczas dwudziestu lotników, wśród nich czterech członków załogi i szesnastu pasażerów. Uroczystości upamiętniające rocznicę tragicznego wypadku odbyły się w miniony piątek w Mirosławcu.
Samolot transportowy CASA C-295 rozbił się 23 stycznia 2008 roku. Maszyna leciała z Warszawy przez Powidz i Krzesiny do Mirosławca, następnie miała polecieć do Świdwina i zakończyć lot w Krakowie. Do lądowania w Mirosławcu samolot podchodził dwukrotnie. Spadł na las około 300 metrów od lotniska i zapalił się. Komisja badająca przyczyny katastrofy uznała, że jej beęłęózpośrednią przyczyną było nieświadome doprowadzenie przez załogę do nadmiernego przechylenia samolotu. To spowodowało postępujący spadek siły nośnej, gwałtowne zniżanie z utratą kierunku i wreszcie zderzenie samolotu z ziemią. Komisja ustaliła, że katastrofę spowodował też niewłaściwy dobór załogi, niewłaściwa współpraca załogi w kabinie i niekorzystne warunki atmosferyczne. Według komisji, na katastrofę wpływ miało też wyłączenie sygnalizacji dźwiękowej, która informowała załogę o przejściu przez poszczególne progi wysokości podczas zniżania w czasie obu podejść do lądowania. Wskazano też, że system nawigacyjny, w jaki wyposażony był samolot, nie mógł być użyty, bo system ten nie działał na lotnisku w Mirosławcu.
Po katastrofie pięciu oficerów straciło stanowiska: ówczesny dowódca 13. Eskadry Lotnictwa Transportowego z Krakowa, kontroler zbliżania i precyzyjnego podejścia, kontroler lotniska, komendant portu w Mirosławcu i starszy dyżurny Centrum Operacji Powietrznych. 
Śledztwo w sprawie katastrofy trwa do tej pory. Dotychczas zarzuty przedstawiono dwóm osobom. Ówczesny dowódca 13. Eskadry z Krakowa ppłk Leszek L. jest podejrzany o nieumyślne niedopełnienie obowiązków. Grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Z kolei porucznik Adam B., były kontroler zbliżania i precyzyjnego podejścia w Wojskowym Porcie Lotniczym w Mirosławcu, usłyszał zarzut nieumyślnego sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym, za co grozi mu do dwóch lat więzienia. Wobec 23. żołnierzy złożono wnioski o wszczęcie postępowań dyscyplinarnych.

Dodaj komentarz