Felieton polityczny: Chwile pauzy

17:50

22 grudnia 2017

Krzysztof Chmielnik

Publicysta

 

24 grudnia, Wigilia, to wyjątkowy dzień. W polskiej tradycji dzień wyciszenia zwieńczony magicznym wieczorem i kończący się Pasterką. W wigilijną noc podobno zwierzęta mówią ludzkim głosem. Ludzie zaś łamiąc się opłatkiem skłonni są do wybaczania największym wrogom.

Może magia tego dnia sprawiła, że podczas pierwszej Wigilii I WŚ w 1914 roku, niemieccy żołnierze bratali się, na ziemi niczyjej, pomiędzy okopami, z żołnierzami brytyjskimi. Jak zanotowali świadkowie, impulsem do wspólnego świętowania Wigilii Bożego Narodzenia była kolęda „Stille Nacht”, którą my znamy jako – „Cicha noc”. Zaintonowana po stronie niemieckiej została podchwycona po stronie brytyjskiej. Ta najpopularniejsza chyba kolęda miała wówczas równo 96 lat. Bowiem jej pierwsze wykonanie miało miejsce w Wigilię w 1818 roku podczas Pasterki w Austrii niedaleko Salzburga.

24 grudnia, to dzień wyjątkowy, bo w 1223 roku Św. Franciszek z Asyżu zorganizował w Greccio, tam gdzie miał swoją pustelnię, pierwszą na świecie szopkę bożonarodzeniową. Tym samym nie tylko wprowadził temat stajenki betlejemskiej do tradycji, ale także do sztuki. Nam dzisiaj trudno sobie wyobrazić Boże Narodzenie bez szopki czy kolędy „W żłobie leży”, a wielkie malarstwo sakralne bez stajenki, Marii i Józefa, pasterzy, owieczek i trzech króli składających pokłon Dzieciątku.

24 grudnia to dzień wyjątkowy, także z innego, arcypolskiego, powodu. Tego dnia bowiem w w roku 1798, w Zaosiu pod Nowogródkiem urodził się Adam Mickiewicz. Poeta narodowości białoruskiej, piszący po polsku w inwokacji do Pana Tadeusza „Litwo! Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie; Ile Cię cenić trzeba, ten tylko się dowie, kto cię stracił”. Przypisuje się autorowi tych słów żydowskie pochodzenie. Czy słusznie? Może. Ale jakie ma to znaczenie. Nikt przecież piękniej od niego o Matce Boskiej Ostrobramskiej w osobistej modlitwie do niej nie pisał: „Jak mnie do zdrowia przywróciłaś cudem, (Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę, Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę…). Jemu, także 24 grudnia, w stu dwudziestolecie urodzin, w 1818 roku, w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu postawili Polacy pomnik.

Data 24 grudnia ma w historii świata wiele ważnych i symbolicznych wydarzeń, urodzin i śmierci. Mimo to, w naszej tradycji jest to dzień pauzy i zadumy. Próbujemy w tym dniu zwolnić i poddać się zadumie. I dlatego może warto w tym dniu, bardziej niż w innych dniach, dostrzec różnorodność świata w którym żyjemy. To, że jego wartość bierze się z tego, że się między sobą różnimy, że możemy realizować swoje dążenia po swojemu.

Może więc warto, choć na jakiś czas, zawiesić spory i odwrócić się ku bliźniemu z życzliwością. I łamiąc się opłatkiem z bliskimi, krytycznie spojrzeć na siebie. Choć przez chwilę, parę godzin, może nieco dłużej i pamiętać o tym momencie, kiedy nasze życie znowu podda się irracjonalnej, w materialnym wymiarze, codzienności.

Życzę Państwu tej chwili pauzy, wypełnionej naszą piękną polską tradycją.

Jedna myśl na temat “Felieton polityczny: Chwile pauzy”

  1. Podobnież babka Mickiewicza była żydówką, która konwertowała na katolicyzm. Mam kolegę, który z ateizmu konwertował na katolicyzm, więc wiem, że katolicy którzy konwertowali są bardziej katoliccy od tych katolików z dziada pradziada.

Dodaj komentarz