Nauczyciel – kim był dawniej, kim jest dziś?

12:02

12 października 2017

Artur Steciąg

Dziennikarz działu informacji, wydawca Popołudniówki (tel.  68 455 55 27)

Przed nami kolejny Dzień Edukacji Narodowe, tradycyjnie zwany Dniem Nauczyciela…

To dobra okazja, aby powspominać naszych nauczycieli – jacy byli, czego nas nauczyli, za co ich pamiętamy i doceniamy?

Przy okazji, warto się zastanowić, jaka jest rola nauczyciela współcześnie? Czy jest jeszcze coś takiego, jak etos nauczycielskiego zawodu? A jeśli nie, to w jaki sposób osoby zajmujące się edukacją przyszłych pokoleń, mogą odzyskać szacunek wśród uczniów i ich rodziców?

Zapraszam do dyskusji: 68 324 22 55 lub 801 327 462

Artur Steciąg

7 myśli na temat “Nauczyciel – kim był dawniej, kim jest dziś?”

  1. nauczyciel czy edukator w życiu młodego człowieka to bardzo ważna postać – choć dostrzega to dopiero po latach.
    jak wszędzie i kazdej profesji są ci zli i dobrzy – prawie jak Policjant tylko nie ma tylu przywiejów ale też narzekają .

  2. Witam serdecznie, Panie Redaktorze Dyrektor szkoły podstawowej jak i moja wychowawczyni w Bobrowicach byli bardzo surowi wtedy tego nie rozumiałem teraz po upływie czasu wiem ze chcieli zrobić z nas ludzi dziękuję im za to.

  3. nauczyciel czy edukator w życiu młodego człowieka to bardzo ważna postać – choć dostrzega to dopiero po latach.
    jak wszędzie i kazdej profesji są ci zli i dobrzy – prawie jak Policjant tylko nie ma tylu przywiejów ale też narzekają .

  4. nauczyciel czy edukator w życiu młodego człowieka to bardzo ważna postać – choć dostrzega to dopiero po latach.

  5. Dodam że Dyrektorem był mgr.Jerzy Miś a wychowawczynia mgr.Alfreda Stasiewicz

  6. nauczyciel w życiu młodego człowieka to bardzo ważna postać – choć dostrzega to dopiero po latach.
    jak wszędzie i kazdej profesji są ci zli i dobrzy – prawie jak Policjant tylko nie ma tylu przywiejów ale też narzekają .

  7. Kiedyś szkoła była zupełnie inna, nauczyciele byli bardziej zaangażowani,pełni pasji a nawet zabawni. Wspominam z uśmiechem na twarzy jednego nauczyciela Fizyki ze szkoły w Starosiedlu, który za każdym razem gdy tłumaczył nam pewne prawa albo twierdzenia wracał słówko „czyli” dodając że oczywiście nie chodzi tutaj o te znane państwo w Ameryce Północnej. Było to na tyle zabawne, że zakładaliśmy się i z napięciem czekaliśmy na jego słynne Chile. Pozdrawiam serdecznie Panie Edwardzie.

Dodaj komentarz