Felieton polityczny: Propaganda

17:50

12 stycznia 2018

Krzysztof Chmielnik

Publicysta

 

Zacznę od cytatu: „Do zadań niemieckiej prasy należy prowadzenie skutecznej kampanii wyjaśniającej. Duże znaczenie ma właściwy dobór zdjęć, dzięki którym można przeciwstawić zwierzęce typy bolszewickie, jasnym i otwartym twarzom Niemców, zapuszczone baraki sowieckie, niemieckim osiedlom robotniczym, tonące w błocie trakty, niemieckim autostradom”.

To zalecenia dla gazet w III Rzeczy, przygotowane przez goebbelsowskich propagandzistów. Cytat pochodzi z książki Niemca Friedricha Kellnera, będącej dziennikiem z lat 1939-1943 a dotyczącym hitlerowskich Niemiec.

Przy odrobinie kreatywności i po aktualizacji powyżej zaprezentowanych zaleceń dla prasy niemieckiej, można sobie wyobrazić, że ci dobrzy to opozycja, a ci źli to rząd. Ten zabieg bez wielkiego wysiłku umysłowego, pozwala dostrzec w propagandowych metodach niemieckiej prasy czasów doktora Josefa Goebbelsa metody wiecznie żywe, a zatem i obecne przez cały PRL w prasie polskiej i odżywające dzisiaj w polskojęzycznych mediach niemieckich działających w Polsce teraz. Łatwo też przewidzieć, że nadchodzący rok, będzie czasem stosowania tych niezbyt wyrafinowanych technik socjotechnicznych w mediach działających w Polsce.

Dlatego zdumiewa bierność rządzących wobec panoszenia się w mediach metod niegodnych kraju uważającego się za wolny. To niesłychane, aby zmodyfikowane zalecenia hitlerowskiego aparatu propagandy były nadal obecne w mediach działających w Polsce. I wcale nie chodzi o narodowość wydawcy, szwajcarską czy niemiecką, ale o istotę działania mediów. O to, że rzetelność i obiektywizm, zostały zastąpione manipulacją, kłamstwem, niedopowiedzeniem, przemilczeniem. I tak jak dla Hitlera w latach III Rzeszy ważne było zniszczenie prawdy o rzeczywistości, tak dla nas dzisiaj ważne powinno być coś wręcz przeciwnego. Czyli dostęp do prawdy, która jest fundamentem wolności wyboru. Społeczeństwo karmione medialnym kłamstwem nie jest wolne. Jest manipulowane tak jak Niemcy przez goebbelsowskie media.

Na szczęście nikt dzisiaj dziennikarzy prezentujących prawdę w mediach nie zamyka w obozach koncentracyjnych. Ale nie jest dobrze, kiedy dziennikarze mogą bez ograniczeń zniekształcać prawdę o tym co dzieje się w Polsce i w świecie. Czwarta władza, jeśli chce zasługiwać na to miano, nie może służyć partyjnej wojnie. Nie może za pieniądze spełniać życzeń zagranicznych wydawców, czy działać na rzecz nieprzyjaznych Polsce środowisk.

Nie sądzę, aby moje życzenia w kwestii rzetelności mediów, mogły stać się rzeczywistością. Dlatego namawiam słuchaczy, aby mieli świadomość tego, że media w Polsce w bardzo wielu przypadkach zatraciły etykę zawodową a dziennikarze nie zawsze są strażnikami prawdy. Dlatego namawiam do zdrowego intelektualnego oporu wobec tego co widzą, słyszą i czytają w mediach. Niech media nie robią nam wody z mózgu. Chrońmy mózg przed propagandą. Próbujmy w medialnym zamęcie szukać prawdy. Pamiętając jednocześnie, że, i te prostackie, i te wyrafinowane metody doktora Goebbelsa są wciąż w użyciu. Nie bądźmy ich ofiarami.

Jedna myśl na temat “Felieton polityczny: Propaganda”

  1. „Społeczeństwo karmione medialnym kłamstwem nie jest wolne. Jest manipulowane tak jak Niemcy przez goebbelsowskie media.”

    Takie społeczeństwo nie jest też demokratyczne. Prawdziwa informacja jest podstawowym warunkiem funkcjonowania demokracji. Jednie obywatel posiadający prawdziwe informacje może przy urnie wyborczej dokonać korzystnego dla siebie wyboru.

Dodaj komentarz