Drastycznie rośnie zachorowalność na WZW typu A. Czy winny brak szczepionek?

16:01

2 stycznia 2018

Informacyjna Agencja Radiowa

O rosnącej liczbie zachorowań informuje najnowszy raport z końca grudnia Europejskiego Centrum do spraw Zapobiegania i Kontroli Chorób – ECDC. Organizacja ta rekomenduje szczepienia przeciwko WZW typu A, ale w Polsce ich brakuje. 

Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH, w ubiegłym roku w Polsce odnotowano blisko 2900 przypadków tej choroby. W poprzednich latach było ich od kilku do kilkunastu a w 2016 roku – około 30. 

Grzegorz Hudzik – zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego podkreśla, że WZW A to groźna choroba, która uszkadza wątrobę. Podkreśla, że żółtaczka typu A to choroba brudnych rąk, wirusowa, która rozprzestrzenia się bardzo szybko. Zakażenie następuje poprzez układ pokarmowy, stamtąd przedostaje się do krwi.
Tymczasem w naszym kraju od dłuższego czasu nie ma szczepionek przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A. 

Paweł Trzciński – rzecznik Głównego Inspektora Farmaceutycznego powiedział, że sytuacja jest bardzo trudna, gdyż jest to szczepienie jedynie rekomendowane i dotychczas mało osób z niego korzystało. W związku z tym producenci nie byli przygotowani na tak duże zapotrzebowanie w naszym kraju i swoje zapasy skierowali na rynki, które zaopatrywali w szerszym zakresie. Ponadto wyprodukowanie tych szczepionek to proces długotrwały, wielomiesięczny. W przypadku braku szczepionek jedynym zaleceniem jest zachowywanie wyjątkowej higieny, częste mycie rąk, szczególnie po powrocie z miejsc publicznych. 

Według Europejskiego Centrum do spraw Zapobiegania i Kontroli Chorób – ECDC pierwotnym źródłem epidemii były środowiska homoseksualne w Europie Zachodniej.

Dodaj komentarz