Dlaczego nie sprzątamy po swoich psach?

11:49

16 lutego 2017

Artur Steciąg

Dziennikarz działu informacji, wydawca Popołudniówki (tel.  68 455 55 27)

Ten przykry problem powtarza się co roku…

Wraz z pierwszymi roztopami spod śniegu zaczynają się wyłaniać psie odchody. Do tej pory schowane, niewidoczne, teraz zaczynają drażnić i uprzykrzać wygląd naszych ulic, chodników i skwerów uświadamiając też, jak wiele osób nie sprząta po swoich pupilach.

Jak poradzić sobie z tym przykrym problemem? Co zrobić, aby zachęcić, a może nawet zmusić właścicieli psów do sprzątania ich odchodów? A może to po prostu kwestia braku kultury osobistej właściciela takiego czworonoga?

Zapraszam do dyskusji: 68 324 22 55 lub 801 327 462.

Artur Steciąg

18 myśli na temat “Dlaczego nie sprzątamy po swoich psach?”

  1. To nasz indywidualny wybór,polityczny! ..psy też czują ,że jest łamana demokracja, też się boją wyjść na ulice, a skoro już wychodzą to są w takim stresie jak ,że walą gdzie popadnie…. a ich właściciele żyjąc w tym samym leku i stresie( z powodu łamani demokracji) o niczym innym nie marzą jak o najszybszym powrocie do bezpiecznego domu..stąd to wszystko…chyba?!

  2. Dwie wersje:
    1. Nie jestem właścicielem psa – Co za chamstwo !!! Właściciel powinien sprzątać po swoim psie !!!
    2. jestem właścicielem psa – pfiii… też mi coś… A gdzie pies ma to zrobić?, Gdzie są worki, gdzie są łopatki i szufelki, gdzie są odpowiednie kosze ? Nie ma ? – to nie sprzątam, bo przecież na Zachodzie ludzie sprzątają, ponieważ te narzędzia są ogólnie dostępne !
    Swoją drogą, to może niech robią to służby miejskie za pieniądze z podatku od czworonoga. Bo przecież takie się płaci – nieprawdaż ?

  3. dzień świra- obraz przedstawia całą prawdę
    W mieście poruszaj się tylko chodnikiem
    wczoraj Ukrainców wyzywaliśmy od brudasów – a tu przedwiośnie pokazuje ile oni nam brudu zostawili.- ha ha
    na wsi jest czyściej niz w mieście

  4. Witam, mam pieska, sprzątam po nim, ale zawsze mam szczęscie, że ktoś mnie objedzie za nim wyciągne woreczek.

  5. no właśnie nawet psy czują i robią to co ich zdaniem jest słuszne gdy łamana jest demokracja

  6. Dzień dobry , problem nie do rozwiązania :) , zawsze znajdzie się ktoś , kto powie że go to nie dotyczy i ma takie prawo. Teraz jest masakra , stopniał śnieg i zostały brzydkie pamiątki . To tylko kultura osobista i nas świadczy .

  7. jak zmusić? hmmm … mi chodzi po głowie pewien pomysł, a mianowicie, kiedy wychodze na spacer ze swoją labladorką to mam w kieszeni kilka woreczkw i kiedy widzę właściciela psa, który po swoim pupilu nie sprząta, to mam ochotę zebrać za niego i wcisnąć mu pod klamkę w samochodzie… niby taka niespodzianka ;)

  8. dziwne ,że mój pies i KOT zaczął zachowywać się dziwnie z chwilą brutalnego, bezwzględnego łamania demokracji w naszym kraju… zaprawdę dziwne??!…i już nie mogę sobie z nimi poradzić…może jednak niech wszystko wróci do tego jak było przed tym??!

  9. W Nowej Soli kilka lat temu tak rozwiązano sprawę CZIPOWANIA. Kto zapłacił podatek od psa to szedł z tym kwitkiem do weta i tam GRATIS zaczipowano mu pieska. Nie wiem jak jest teraz bo ja już nie mam pieska od kilku lat.

  10. Polak potrafi… wziąłby próbkę DNA od pieska sąsiada… i co mu zrobią?

  11. To kwesta kultury osobistej a jednym z narzędzi do nauki kultury są wysokie kary. Niestety.

  12. Są stałe miejsca gdzie się wychodzi z pieskami.W te miejsca jakby od czasu do czasu zaglądałam straż miejsca to by mentalność ludzi się zmieniła.

  13. Dzień Świstaka…
    Temat z roku na rok się ponawia. Dużo gadania, dużo pomysłów i efekt taki sam… Przyjdzie wiosna i nowe problemy.
    Właściciele czworonogów nie martwcie się !!! Nie będzie trzeba sprzątać – skończy się na gadaniu – jak co roku.

  14. W Zielonej Górze na ul.Wazów nie ma zwykłych koszy a koszy na psie odchody również, przeciez mogą byc postawione zwykły plus na psie odchody.

  15. Za karę nie sprzątającym kupy po swoich pupilach kazałbym popracować ze mną w wulkanizacji przy zmianie opon w sezonie na wiosnę. …

  16. Witam, przebywam od jakiegoś czasu w Lesznie, a przeniosłem się do tego miasta z obrzeży Nowej Soli. W Lesznie poradzono sobie doskonale z psimi odchodami, choć zdarzają się wyjątki oczywiście. Tak samo było swego czasu np. z rowerzystami nieuprawnionymi do poruszania się po chodnikach, spalaniem śmieci na działkach ogrodniczych. Zapytacie jak? Ano prosto – Polaka ciężko zmienić, ale tam spróbowano.
    Pierwszy tydzień wejścia w życie jakiś nowych przepisów w Polsce, to już w Lesznie akcja Policji i Straży Miejskiej – uświadamianie w tym przypadku właścicieli psów – że należy sprzątać po psie, bo będą kary. Drugi tydzień już karanie mandatem 500 zł. Dostało kilkadziesiąt osób kary, fama po mieście poszła i już prawie wszyscy sprzątają, bo zdarzają się też oporni, wstydliwi, ale na nich przyjdzie też pora.
    Raz widziałem jak jedna Pani nie posprzątała po swoim psie, druga Pani wdała się z nią w pyskówkę, efektów to nie przyniosło, więc wzięła woreczek, posprzątała po jej psie i wrzuciła jej to do auta, którym odjeżdżała z psem.
    Tylko czekać, aż wprowadzą przepis i Straż Miejska będzie karać na podstawie filmików przesłanych do nich z załatwianiem się psów na chodnikach, trawnikach, etc.
    Zastanawiam się też nad taką formą kary – wymazaniem całego auta właściciela psa, gównem, bo trzeba nazywać rzeczy po imieniu, zrobić zdjęcie czy film auta z nr rej. i wrzucenie tego na facebooka lub youtube. Efekt pewnie będzie piorunujący.
    Swoją drogą, to koszy na psie odchody jest za mało – nie wiem kiedy są one opróżniane, jak często, bo w lecie może być problem w upały przy rzadkim opróżnianiu. Na razie nie było.
    Ale nie możemy popadać też w paranoje.
    Myślę, że przepis jest troszeczkę nad wyrost uchwalony.
    Z jednej strony mam osiedle, szkołę, Kaufland a z drugiej strony las.
    Zdarzyło się w zimę, że między bloki podeszły dziki, po których ani Straż Leśna ani Koło Łowieckie nie posprzątało, a powinno. Straż Pożarna wraz z Policją zagoniła je do lasu.
    A jak ja udaję się do lasu z moim beaglem – Ako, to według przepisu też powinienem posprzątać.
    Nie robię tego tam, ponieważ wydaje mi się, że myślę zdroworozsądkowo – glebę trzeba też użyźniać, robią to też zwierzęta leśne.
    Pozdrawiam
    Krzysztof
    44 lata

Dodaj komentarz