Czy stan wojenny można wykorzystywać do dzisiejszej walki politycznej?

11:42

14 grudnia 2017

Artur Steciąg

Dziennikarz działu informacji, wydawca Popołudniówki (tel.  68 455 55 27)

Wczoraj obchodziliśmy 36. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.13 grudnia 1981 roku to jedna z najsmutniejszych dat w historii Polski.
 
Na podstawie dekretu o stanie wojennym zawieszono podstawowe prawa i wolności obywatelskie, wprowadzono tryb doraźny w sądach, zakazano strajków, demonstracji, milicja i wojsko mogły każdego legitymować i przeszukiwać. Internowano tysiące działaczy opozycji, a rządy w kraju przejęła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego. Wprowadzono godzinę milicyjną od godz. 22 do godz. 6 rano, a na wyjazdy poza miejsce zamieszkania potrzebna była przepustka. Korespondencja podlegała oficjalnej cenzurze, wyłączono telefony, Zakazano wydawania prasy, poza „Trybuną Ludu” i „Żołnierzem Wolności”.
 
Współcześnie atmosfera stanu wojennego, gwałt na demokracji wraca w kontekście politycznej walki. Opozycja porównuje aktualną sytuację w kraju do lat PRL i okresu kiedy PZPR była „przewodnią siłą narodu”. Czy słusznie?
 
Jak wspominacie Państwo stan wojenny i czy uprawnione są analogie do obecnej sytuacji politycznej w naszym kraju?
 
 
 
 

13 myśli na temat “Czy stan wojenny można wykorzystywać do dzisiejszej walki politycznej?”

  1. To pytanie nie jawi mi się, jako bardzo sensowne. Być może lepiej byłoby zapytać, jak uwolnić Polskę od spuścizny stanu wojennego.

  2. nie można porównać sytuacji stanu wojennego z obecnym stanem sceny politycznej ,tamten czas nie będzie teraz, chwalić sie wspomnieniami , tylko po co ? przeżyło sie i tylko to sie liczy

  3. My się nie chwalimy. My przypominamy. Kto nie przeżył aresztowań w latach 80 -tych, ten nie zrozumie (ktoś zrozumie zamykanie licealisty i upokarzanie?). Analogia do dzisiaj? Bardzo niesmaczny żart.

  4. Wczoraj w dyskusji w TVP info dyskutowali ludzie Solidarności i usłyszałem iż jedną obecnie wiodącą prywatną stacje przejął były cinkciarz i TW a drugą nie mniej sławną służby specjalne i też TW…czy to prawda??? … jeśli tak!?….to szok !!!jak jesteśmy przez media ogłupiani i manipulowani… SZOK!!!!

  5. Opozycja dąży do przelewu krwi. Nie można tego akceptować. Napad na dziennikarkę, Państwa koleżankę, nie może być akceptowany.

  6. Dzień dobry
    ostatni kryzys poprzedniego systemu rozpoczął się w 1976 r. Wtedy strajkujących robotników nazwano warchołami. Dzisiaj strajkujących obywateli nazywa się lumpami. Nie trudno przewidzieć jak to może się skończyć. Oby nie.

  7. Coraz więcej męczenników stanu wojennego.
    Niektórzy urodzenie po 81r.
    Skoro ówcześni bohaterowie nie mogą zgodzić się co do okolicznoścu stanu wojennego, zostawmy temat historykom . Będzie normalniej.

  8. Uważam, że są bardzo bliskie analogie. Historia jest „robiona” pod władzę i sytuację polityczną, szczególnie dziś.
    Policja nic się nie zmieniła od tamtego czasu, dalej szarpie i zamyka, ale policja zawsze jest opłacana dobrze przez władze.
    Opozycja trzepie „pianę” zaś władza jest bezkrytyczna wobec siebie. To co robi władza jest podobne do tamtego klimatu.

    Ja zaś proszę o odpowiedź na jedno pytanie: dlaczego dziennikarze nie przepytują na okoliczność wspomnień drugiej strony tj: byłych wojskowych, niekoniecznie kierujących akcjami blokującymi strajki, ale zwykłych żołnierzy tzw. 3ego rocznika, ex policjantów (Surmacz w Gorzowie). Zapewne byłoby ciekawie.
    Też proszę o nie nadużywanie słowa” KOMUNIZM W POLSCE” nie było czegoś takiego, był SOCJALIZM i to nie do końca. Były Kościoły, prywatne rolnictwo, możliwości wyjazdów nawet na „zachód”. Jak nazwać ustrój w Czechosłowacji, Rumunii, Kambodży…..
    O wkroczeniu wojsk radzieckich. Byli w NRD, stali w rejonie ługów Górzyckich po dedeerowskiej stronie. Mieliśmy patrole i nasłuch tamtej strony. I rozkazy mieliśmy od naszych dowódców, jak już.

    ps: sam jestem byłym żołnierzem LWP któremu władza ludowa zabrała 6 miesięcy życia, przedłużając o tyle służbę. Może możemy się starać się o uprawnienia kombatanckie?

  9. to PO ciągnie nadal stan wojenny ( jego cień) zachowują się jak rozdarte bękarty ,że nie mogą znieść że Pis zmienia powoli kraj na dobre , wiadomo Pis i tak wszystkiego nie zdąży zrealizować .Wychodzą na ulice i podburzają ludzi i skłócają nas . a za naszymi plecami się śmieją i biorą duże pieniądze .i będą nadal to wykorzystywać do swojej intrygi politycznej przeciwko obecnemu rządowi .

  10. No Panie @Yari-Ashigaru nic ująć nic dodać …. racja.

  11. Porównywanie dzisiejszej sytuacji w Polsce do PRL-u a tym bardziej do stanu wojennego jest niepoważne, wręcz śmieszne. Dziś ograniczają nas tylko trzy rzeczy: Prawo karne (i tak łagodne), zasobność portfela i sumienie(opcjonalnie). Wtedy oprócz tego ograniczała nas partia, która chciała mieć wpływ na naszą wolną wolę. Wiadomo, że kto uważa że dziś jest tak jak w czasie stanu wojennego, był wtedy po stronie partii, to to po prostu były komuch, może nawet esbek. Bo jak nie byłeś w partii to nie miałeś życia, wierzyłeś w Boga też nie miałeś życia.

  12. Robotnik Pan Wałęsa wykorzystał ludzi pracy a oni mu uwierzyli że ma prawdziwe intencje a teraz jak się dorobił to wypną się na nich i teraz zgrywa wielkiego bohatera i ludzie za nie go zginęli nawet tego nie przyzna yhmm!!!!!!! ile naginęło dzieci matek którzy na czołgi T-55M walcyzli tego nie wspomnie nie pujdyie na ich grobz i nie powie ich matkom dobrego słowa

  13. Nie można porównywać sytuacji sprzed 36 lat z obecną. To jakby porównać krzesło elektryczne ze zwykłym krzesłem. Jesteśmy krajem wolnym,nikogo nie aresztują za poglądy,można krytykować władzę,sklepy są pełne. Wtedy było dokładnie na odwrót. Trzeba podziwiać ludzi,którzy wtedy przeciwstawili się tamtej okrutnej władzy. Teraz odwaga potaniała.Można protestować do woli i nic za to nie grozi. Nie podobają mi się tylko trzy drobne sprawy,które mogą niektórym ludziom kojarzyć się z poprzednim systemem: Dlaczego główny ośrodek władzy znajduje się po za Pałacem Prezydenckim i rządem ? Dlaczego prokurator stanu wojennego jest obecnie twarzą zmian w sądownictwie ? Dlaczego tak dużo policji znajduje się wokół ostatnio protestujących (przecież kilkadziesiąt ,czy kilkaset demonstrantów nie obali rządu,miliony ludzi są spokojne i nie demonstrują) ? Sąsiad żartuje, że za komuny ludzie nie mieli nic do gadania, a władza robiła to, co chciała, a po roku 1989 ludzie mogą wygadać się do woli, a władza i tak zrobi to, co zechce.

Dodaj komentarz