Zaprasza Bogusława Patalas

20:05

17 lutego 2014

Bogusława Patalas

dziennikarka działu społecznego i muzycznego  +48 68 4555 514

Czy sądy rodzinne dyskryminują ojców  walczących o prawa do spotykania się ze swoimi dziećmi?

Goście audycji: ojcowie ze Stowarzyszenia Dzielny Tata.

Tel.683242255  i  801327462

6 myśli na temat “Zaprasza Bogusława Patalas”

  1. Prawo jest nie doskonałe,lecz to ludzie sądzą ludzi,wiec błędami obardzajmy ludzi którzy sądzą nie według prawa tylko według własnego zdania.

  2. Sądy w znacznej większości są bezduszne a sędziowie wpadają w rutynę. Na wokandzie, dziennie znajduje się tyle spraw, że na każdą przypada ok. pół godziny. Jak można w tak krótkim czasie rzetelnie zapoznać się z konkretnym problemem, wysłuchać wielu świadków.
    Niedawno byłem wzywany przez Sąd jako świadek. Nie tak sobie to wyobrażałem. Nie mogłem w zasadzie nic powiedzieć. Sędzina poganiała mnie, pozwalając jedynie na odpowiedzi „tak”, „nie”. Odczułem, że moje zeznania nie mają żadnego znaczenia a przesłuchanie jest tylko formalnością, którą trzeba odwalić. Później jeszcze tylko parę takich półgodzinnych rozpraw i będzie można iść do domu.
    Gdzie w tym wszystkim jest dobro dziecka. Wyrok rzutuje na losach dziecka i powinien być wydany po rzetelnym rozpatrzeniu sprawy. Czy tak jest? – mam wątpliwości. Najlepiej zastosować szablon: „najlepiej dzieckiem zaopiekuje się matka, bo ojciec potrafi tylko bić i pić”. Jak nas uczy życie, bardzo często bywa właśnie na odwrót.

  3. dzięki za ten komentarz, wykorzystam w kolejnej audycji na ten temat

  4. Ciężko mówić o dyskryminacji w sądach, bo często przeradza się w sadyzm psychiczny, gdy sędzia mówiąc o naczelnej zasadzie „dobra dziecka” twierdząc – że 2 letnie dziecko może utrzymać więź z ojcem przez telefon, ojciec się nie może zajmować dzieckiem bo pracuje a nie jak matka kradnie i oszustwa lub dziecko powinno jak najwięcej spędzać czasu z matką (o ojcu nic) lub wywieźć dziecko za granice bo tam matka dostanie lepszy socjal – takie uzasadnienia wyroków. w sądach po ojcu można jechać jak po najgorszym zbrodniarzu – choć oni mają większe prawa bo mogą się bronić – my ojcowie nie

  5. Spróbujcie do radia zaprosić sedzine i zamiecie sie rolami. Niech to ona bedzie na miejscu ojca, a ktos z Dzielnego Taty niech wcieli sie w role sedzi. Niech proboje bronic / tłumaczyć sie używając tylko słów TAK i NIE jak to jest w sadach obecnie. Moze to dziecinne posunięcie ale wydaje mi sie ze inaczej nie beda potrafiły zrozumieć nas

Dodaj komentarz